Jak wspomagać się telefonem przy oszczędzaniu pieniędzy?

Oszczędzanie pieniędzy to sztuka – w to nigdy nie wątpiliśmy. Dlatego osoby, które opanowały ją do perfekcji powinny otrzymywać dodatkowe gratyfikacje. Kiedyś naturalnie ciężko było mobilizować się, skoro do oszczędzania służyła świnka-skarbonka, a konta w banku jeszcze nie cieszyły się dużą popularnością. Na szczęście wszystko się zmienia i coraz częściej mamy dużą pomoc ze strony technologicznej!

Obecnie każdy z nas posiada bądź posiadał konto oszczędnościowe, nawet jeżeli nie za często z niego korzysta. Są one dobrze oprocentowane, ale też w większości darmowe. Płatne są tylko przelewy z rachunku na konto bieżące, tak aby dodatkowo nas mobilizować do nie ruszania kapitału, który każdego miesiąca jest tak sukcesywnie odkładany. Ale pytanie jest inne. Jak rodzina 4-osobowa, mająca około 6 tysięcy przychodu ma jeszcze oszczędzić na dodatkowe atrakcje? Przecież dom kosztuje, rachunki trzeba płacić, dzieci wysłać na dodatkowe zajęcia, samochód zatankować, a i gdzieś na weekend chciałoby się wyjść. Od tego mamy aplikacje na telefon!

Aplikacje pomocne w oszczędzaniu

Istnieją różne modele aplikacji na telefon, które mogą nas wspomagać przy trzymaniu żelaznej zasady oszczędności. Są takie, które liczą nasze wydatki. Dlatego wpisując sumy za zakupy, rachunki czy rozrywki, pod koniec miesiąca możemy sprawdzić jak dużo wydaliśmy przez okres 30-31 dni i następnie w tym miejscu szukać pewnych oszczędności. Warto chociaż spróbować, bo zdajemy sobie sprawę, że najłatwiej jest mówić o zgrywać eksperta.

Warto też skorzystać z aplikacji mobilnych własnego banku. Niektóre z nich proponują nowoczesne usługi, jak na przykład – odkładanie na konto sumy z zakupów do pełnej kwoty. Działa to dosyć śmiesznie, ale i w łatwy sposób pomaga w oszczędnościach. Powiedzmy, że byliśmy na zakupach spożywczych, a nasz koszyk był wart całe 76,55 złotych. Aplikacja zaokrągli zakupy do 80 złotych i różnicę w postaci 3,45 złotych przeleje na oszczędnościowe konto. Wbrew pozorom, „utraty” takiej sumy nawet nie odczujemy – przecież to dwa batoniki, albo butelka napoju gazowanego. Tym samym, pod koniec miesiąca możemy uzbierać nawet sumę, która będzie miała trzy cyfry!

Łatwo, wygodnie i bez dużych wyrzeczeń, prawda?

Oszczędzanie w obecnych czasach powinno być priorytetem dla wielu osób. Niestety wielu z nas nie zdaje sobie z tego sprawy, ponieważ łatwiej jest udać się po kredyt do banku, niż zrezygnować z siłowni, na którą i tak nie chodzimy czy drogiej kolacji na mieście. Posiadając tzw. Poduszkę finansową, która według analityków powinna wynosić 6-krotność naszej pensji, daje nam komfort psychiczny. Cokolwiek by się nie stało – remont w domu, utrata pracy czy nawet problem ze zdrowiem, posiadamy żelazne rezerwy, które możemy bez problemu wykorzystać na to. Dlatego zastanów się, czy nie lepiej jest zbudować taką poduszkę, czy w razie konieczności sięgać po kredyt i płacić za jego obsługę?