Jak zorganizować wieczór kawalerski?

Organizacja wieczoru kawalerskiego najczęściej należy do świadka, czasem jednak organizuje ją pan młody. Jest to wyjątkowy czas, w którym przyszły mąż ma ostatnią okazję, aby beztrosko poszaleć i pożegnać się ze stanem kawalera. Jak zorganizować niezapomnianą kawalerską imprezę?

Wbrew pozorom nie jest to trudne, Kraków obfituje w wiele ciekawych miejsc, w których można poszaleć. Na rynku działa wiele firm, które zajmują się profesjonalną organizację tego typu imprez. Mają one w swojej ofercie wiele propozycji, są również otwarte na pomysły klientów.

Paintball

Każdy mały chłopiec bawił się bronią i marzył, że zostanie żołnierzem. Jako dorosły mężczyzna, może zrealizować te marzenia walcząc na froncie, chowając się w okopach, strzelając z broni? na farbę. Paintball to świetna zabawa, dlatego warto wynająć pole do tej gry i razem z kumplami stanąć do walki. Szczególny urok ma Paintball na hali lub starej fabryce. Rywalizacja w zamkniętych pomieszczeniach dodatkowo pobudza adrenalinę. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest dowolność czasu (można grać również w nocy) oraz niezależność od warunków pogodowych. Można skorzystać z gotowych scenariuszy, które urozmaicą zabawę i wzmogą emocje.

Zabawy tematyczne

Zabawy tematyczne mają ten urok, że pozwalają wczuć się w różne role, przypomnieć dawne czasy czy spełnić marzenia z dzieciństwa. Warto pomyśleć, jakie zainteresowania ma pan młody i stworzyć dla niego odpowiednią scenografię. Może to być impreza w stylu PRL, podchody w lesie, można puścić wodze fantazji. Bardzo popularne są wyścigi bez kasy. Grupa zostaje wywieziona poza miasto bez pieniędzy, tylko z komórką na rozmowy przychodzące. Uczestnicy imprezy muszą dotrzeć w umówione miejsce w centrum Krakowa. Jest to niezłe przypomnienie czasów studenckich, kiedy ostatnie pieniądze wydawało się na piwo i trzeba było się nagłowić, jak wrócić do domu.

Kolacja i klub

Nie każdy wieczór kawalerski musi być dawką adrenaliny i męską rywalizacją. Zawsze sprawdza się wersja klasyczna – najpierw dobrze zjeść w jakiejś knajpie, a potem udać się do klubu na drinka (nie jednego) i świetną zabawę.