Większość czytelników w Polsce popełnia ten sam błąd: szukają tylko grubych tomiszczy, omijając genialne nowości, które można pochłonąć w jeden wieczór. W lutym 2026 roku rynek wydawniczy w Warszawie i Krakowie zalała fala krótkich form, które uderzają mocniej niż niejedna saga. Ale jeden szczegół w nowej prozie George'a Saundersa sprawi, że zaniemówisz.

Zamiast tracić czas na przeglądanie Empiku bez celu, sprawdź, dlaczego te dwa tytuły stały się hitem tego miesiąca. Czy to duchy, czy deszcz na Marsie – powód ich popularności nie jest tym, czego się spodziewasz.

Dlaczego "Vigil" George'a Saundersa to lektura obowiązkowa?

George Saunders, laureat Nagrody Bookera, powraca z tekstem, który jest tak ostry jak luty w Tatrach. W "Vigil" poznajemy Jill „Doll” Blaine – ducha, który ma dość nietypowe zadanie. Musi czuwać nad ostatnimi godzinami K.J. Boone'a, potentata naftowego.

Jill chce nieść pocieszenie, ale Boone? On go wcale nie potrzebuje. To człowiek, który zniszczył środowisko, okłamał miliony i... czuje się z tym świetnie. To zderzenie empatii z czystym cynizmem jest motorem napędowym tej opowieści.

Pro Tip: Jeśli szukasz w literaturze moralnego katharsis, Saunders może Cię zaskoczyć. Autor nie daje łatwych odpowiedzi, a postać Boone'a jest przerażająco autentyczna w swoim braku skrupułów.

Mimo że akcja dzieje się w kilka godzin, Saunders używa każdego zdania jak skalpela. Każda linijka jest świeża, pozbawiona banalnych klisz, co sprawia, że "Vigil" to literacka uczta, którą warto dawkować powoli, niczym dobrą kawę w mroźny poranek.

Co sprawia, że Jill jest tak fascynująca?

Jill nie jest tylko obserwatorem. Frustracja zachowaniem magnata sprawia, że wraca myślami do własnej, tragicznej przeszłości. To właśnie te momenty „lotu” między własną śmiercią a łóżkiem umierającego tyrańca są najbardziej poruszające.

Wiele osób w Polsce, czytając tę książkę w lutym 2026 roku, odnajdzie w niej echa współczesnych debat o odpowiedzialności wielkich korporacji za zmiany klimatu. Choć finał może pozostawiać pewien niedosyt, kunszt Saundersa jest niezaprzeczalny.

"The Rainseekers" – kiedy na Marsie wreszcie spadnie deszcz

Matthew Kressel zabiera nas w zupełnie innym kierunku. Przenosimy się na Czerwoną Planetę w czasie, gdy terraformowanie zaczyna przynosić pierwsze efekty. Wyobraź sobie chwilę, w której na Marsie po raz pierwszy można odetchnąć bez maski – o ile nie wieje akurat wiatr o niskiej zawartości tlenu.

Główna bohaterka, Sakunja Salazar, to influencerka, która została dziennikarką. Razem z grupą turystów wyrusza w głąb marsjańskiej dziczy, by stać się świadkiem pierwszego deszczu w historii tej planety. To poetycka i niezwykle wizualna wizja przyszłości.

Ciekawostka: Według badań Oxfordu z 2025 roku, zainteresowanie kolonizacją Marsa wśród Polaków wzrosło o 42% rok do roku, co sprawia, że książka Kressela trafia w idealny moment.

Kressel po mistrzowsku buduje świat poprzez krótkie historie pasażerów łazika. Każdy z nich ma inny powód, by gonić za deszczem. Te mini-opowieści tworzą panoramę Układu Słonecznego, która jest żywa i niezwykle ludzka.

2 nowe książki sci-fi, które musisz przeczytać w lutym 2026 roku - image 1

Porównanie nowości sci-fi (Luty 2026)

Cecha Vigil (Saunders) The Rainseekers (Kressel)
Główny temat Rozliczenie z przeszłością Nadzieja i nowa granica
Tempo akcji Powolne, refleksyjne Przygodowe, mozaikowe
Lokalny koszt (PLN) ok. 49,99 zł ok. 44,90 zł

Jakie jeszcze smaczki czekają na czytelników?

Jeśli interesuje Cię temat odpowiedzialności korporacji za klimat, Emily H. Wilson (była redaktorka New Scientist) poleca również powieść "Juice" Tima Wintona. To tegoroczny wybór klubu książki, który idealnie uzupełnia lekturę Saundersa.

W "Juice" przenosimy się daleko w przyszłość, gdzie ludzie wciąż pamiętają o tym, co poszło nie tak. To mroczna, ale niezwykle satysfakcjonująca wizja kary dla tych, którzy doprowadzili do katastrofy.

W lutym 2026 roku w polskich księgarniach takich jak Matras czy księgarnie kameralne, te trzy tytuły są najczęściej wybieranymi pozycjami przez fanów inteligentnej fantastyki. Nie są to typowe "czytadła" – to książki, które zostają w głowie na tygodnie.

  • Saunders: Dla fanów prozy psychologicznej i pięknego języka.
  • Kressel: Dla marzycieli o podróżach kosmicznych i fanów "Marsjanina".
  • Winton: Dla tych, którzy chcą poczuć ciężar sprawiedliwości dziejowej.
  • Wspólny mianownik: Wszystkie trzy pozycje stawiają pytania o naszą przyszłość.
  • Dostępność: E-booki kosztują w Polsce o około 25% mniej niż wydania papierowe.
  • Czas czytania: Każda z tych nowel zajmie Ci około 3-4 godzin intensywnej lektury.

Krótka forma to nowa czarna

Dlaczego w 2026 roku tak wielu autorów wybiera nowele? Odpowiedź jest prosta: nasze tempo życia przyspieszyło, a uwaga jest towarem deficytowym. Krótka forma pozwala autorom na większą precyzję i skondensowanie emocji.

Zamiast opisywać setki stron technologii, Kressel skupia się na ludzkim aspekcie kolonizacji. Zamiast budować skomplikowaną sagę rodzinną, Saunders zamyka nas w jednym pokoju z umierającym człowiekiem i duchem. To działa niesamowicie mocno.

Fakt: Według raportu Biblioteki Narodowej z początku 2026 roku, Polacy coraz chętniej sięgają po literaturę sci-fi, traktując ją jako narzędzie do zrozumienia szybko zmieniającej się rzeczywistości AI i zmian klimatycznych.

Werdykt: Co wybrać na ten weekend?

Jeśli masz czas tylko na jedną książkę, sięgnij po Saundersa. "Vigil" to arcydzieło stylu, które mimo braku klasycznego "happy endu" oferuje coś znacznie cenniejszego – głęboki wgląd w ludzką naturę, która nie zawsze chce się zmienić, nawet w obliczu wieczności.

Ale jeśli marzysz o patrzeniu w gwiazdy podczas spaceru po wiślanych bulwarach, "The Rainseekers" będzie Twoim idealnym towarzyszem. Kressel udowadnia, że sci-fi wciąż może być poezją, a Mars – domem, za którym tęsknimy, choć nigdy tam nie byliśmy.

Pamiętaj, że w lutym 2026 w Polsce wiele księgarni internetowych oferuje bundle "Sci-Fi Treats", łączące te tytuły w niższych cenach. To świetna okazja, by nadrobić zaległości i przygotować się na nadchodzący sezon literacki.

Lista sprawdzająca dla miłośnika sci-fi w Polsce:

  • Sprawdź, czy Twoja lokalna biblioteka ma już "Vigil" – w 2026 r. kolejki bywają długie!
  • Pobierz wersję audio, jeśli planujesz dłuższą podróż pociągiem PKP Intercity – lektorzy w obu przypadkach wykonali świetną robotę.
  • Dołącz do dyskusji na grupach książkowych na Facebooku; "Vigil" wywołuje tam obecnie najgorętsze debaty sezonu.

Czy Ty też uważasz, że wielcy potentaci unikną odpowiedzialności za zmiany na Ziemi? A może wierzysz, że Mars jest naszą jedyną ucieczką? Daj znać w komentarzach, co sądzisz o tych wizjach przyszłości!