Wielu fanów technologii przyzwyczaiło się do perfekcyjnie wyreżyserowanych filmów z Cupertino. Jednak tym razem Apple zmienia zasady gry i zaprasza wybranych gości na coś, co nazywa „specjalnym doświadczeniem” w Nowym Jorku, Londynie i Szanghaju. Nagła zmiana formatu sugeruje jedno: nadchodzi produkt, który trzeba poczuć w dłoniach, by w ogóle uwierzyć w jego sens.

Laptop z sercem smartfona to nowa strategia Apple

Największa sensacja, o której huczy Dolina Krzemowa, dotyczy zupełnie nowej kategorii urządzeń. Według przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple szykuje uderzenie w rynek budżetowy. Sercem nowego MacBooka nie ma być procesor serii M, lecz układ A18 Pro – ten sam, który napędza iPhone’a 16 Pro.

Możesz pomyśleć: „Procesor z telefonu w komputerze? To brzmi jak krok w tył”. W mojej praktyce obserwatora technologii widzę tu jednak genialny ruch marketingowy. Układy Apple są tak wydajne, że do codziennej pracy, nauki czy Netflixa moc iPhone’a wystarcza z ogromnym zapasem. Dzięki temu rozwiązaniu cena MacBooka ma spaść poniżej 4000 złotych, co w polskich realiach zupełnie zmieni układ sił w elektromarketach.

  • Aluminiowa obudowa zamiast taniego plastiku znanego z budżetowych laptopów Windows.
  • Bateria, która wytrzyma dwa dni pracy dzięki energooszczędności mobilnego czipa.
  • Lekkość i styl legendarnego Air, ale w cenie dostępnej dla studenta.

Dlaczego Apple wkłada procesor z iPhone

Sztuczna inteligencja wchodzi pod strzechy

Ale to nie koniec nowości. 4 marca prawdopodobnie zobaczymy odświeżonego MacBooka Air z procesorem M5. W 2026 roku Apple nie może już ignorować wyścigu zbrojeń w dziedzinie AI. Nowy układ ma być zoptymalizowany pod Apple Intelligence, co w praktyce oznacza:

„To działa jak filtr do kawy, ale dla Twoich danych – system sam wyłowi najważniejsze informacje z maili i dokumentów bez wysyłania ich do chmury”.

Co jeszcze pojawi się na stole?

Dla osób szukających tabletu mam dobrą wiadomość. Pojawi się bazowy iPad z procesorem A18. To kluczowe, bo będzie to pierwszy „tani” tablet Apple w pełni obsługujący funkcje sztucznej inteligencji. Z kolei profesjonaliści mogą liczyć na nowe ekrany Studio Display, które wreszcie pożegnają odświeżanie 60 Hz na rzecz płynniejszych 90 Hz.

Praktyczna porada: Jeśli planujesz zakup laptopa do prostych prac biurowych lub szkoły, wstrzymaj się jeszcze kilka tygodni. Nowy model z procesorem A18 Pro może okazać się najbardziej opłacalnym zakupem Apple w tej dekadzie.

Czy bylibyście skłonni kupić MacBooka z procesorem od iPhone'a, jeśli cena byłaby o połowę niższa od obecnych modeli Pro? Dajcie znać w komentarzach!