Media społecznościowe są pełne zdjęć "ludzi sukcesu", którzy o świcie mają już za sobą trening i medytację. Tim Cook czy Jennifer Aniston promują ten model jako jedyną drogę na szczyt. Ale nauka ma na ten temat zupełnie inne zdanie i dla wielu z nas próba naśladowania tych nawyków skończy się katastrofą.
Twój zegar biologiczny to nie kwestia wyboru
W mojej praktyce często widzę osoby, które próbują "zhakować" swoją naturę, zmuszając się do pobudki o 5:00 rano. Problem polega na tym, że nasz chronotyp – czyli to, czy jesteśmy rannymi ptaszkami, czy nocnymi markami – jest zapisany w genach. To nie lenistwo, to biologia.
Większość z nas dzieli się na trzy grupy:
- Skowronki: budzą się naturalnie z energią do działania.
- Sowy: ich mózg wchodzi na najwyższe obroty, gdy inni już kładą się spać.
- Typy pośrednie: najbardziej elastyczna grupa, dostosowująca się do rytmu dnia.
Pułapka "społecznego jet lagu"
Zmuszanie się do wstawania zbyt wcześnie prowadzi do zjawiska, które naukowcy nazywają social jet lag. To stan, w którym Twój zegar biologiczny rozjeżdża się z zegarem społecznym (pracą czy szkołą). To trochę tak, jakbyś codziennie latał między Warszawą a Nowym Jorkiem bez wychodzenia z domu.
Skutki uboczne są brutalne. Wybierając rutynę niedopasowaną do organizmu, narażasz się na:
- Przewlekły deficyt snu i problemy z koncentracją.
- Wyższe ryzyko nadciśnienia i cukrzycy.
- Szybsze wypalenie zawodowe i gorszy nastrój.
Warto zapamiętać: Sukces rannych ptaszków w sferze zawodowej nie wynika z magicznej mocy godziny 5:00. Wynika z tego, że nowoczesny świat i polskie biura są zaprojektowane pod ich naturalny rytm.

Jak sprawdzić, kim naprawdę jesteś?
Zamiast katować się budzikiem, spróbuj prostej obserwacji podczas najbliższego urlopu lub długiego weekendu. Zwróć uwagę na te trzy sygnały:
1. Czas zasypiania: Jeśli po położeniu się do łóżka potrzebujesz więcej niż godziny, by zasnąć, prawdopodobnie jesteś sową próbującą iść spać zbyt wcześnie.
2. Naturalna pobudka: O której godzinie otwierałyby się Twoje oczy, gdyby budzik w telefonie nie istniał?
3. Szczyt energii: Czy czujesz "moc" po porannej kawie w biurze, czy może dopiero wieczorem, gdy reszta domowników odpoczywa?
Złoty środek zamiast ekstremizmu
Możesz delikatnie przesunąć swój rytm, dbając o kontakt ze światłem dziennym rano i ograniczając niebieskie światło smartfona wieczorem. Ale nie walcz z naturą na siłę. Prawdziwa produktywność to nie wstawanie przed słońcem, ale planowanie najtrudniejszych zadań na moment, w którym Twój mózg jest realnie najbardziej rozbudzony.
A Ty o której godzinie czujesz, że Twój mózg pracuje na 100% możliwości? Czy poranna kawa to dla Ciebie rytuał, czy konieczność, by w ogóle przeżyć poranek?