Wiadomość o nowotworze to moment, w którym świat zatrzymuje się w miejscu. Większość z nas spodziewa się lęku czy depresji, ale naukowcy odkryli coś znacznie bardziej niepokojącego. Okazuje się, że efekt „Breaking Bad” nie jest tylko fikcją telewizyjną – statystyki pokazują realny wzrost liczby przestępstw wśród chorych.

Zaskakujące dane z Danii

Naukowcy przeanalizowali dane prawie 370 tysięcy pacjentów z ostatnich 40 lat. Wnioski? Choć w pierwszym roku po diagnozie (podczas ciężkiej chemioterapii) pacjenci są spokojniejsi, to po dwóch latach ryzyko wejścia w konflikt z prawem gwałtownie rośnie. Co ciekawe, dotyczy to osób, które wcześniej nigdy nie miały problemów z policją.

  • Wzrost o 14%: O tyle częściej chorzy lądują na ławie oskarżonych w porównaniu do grupy kontrolnej.
  • Rodzaj czynów: To nie są brutalne napady, ale głównie kradzieże sklepowe oraz posiadanie nielegalnych substancji.
  • Czas trwania: Skłonność do ryzykowanych zachowań utrzymuje się nawet przez dekadę od usłyszenia diagnozy.

Dlaczego diagnoza raka zmienia zachowanie: naukowcy potwierdzają efekt Breaking Bad - image 1

Dlaczego tak się dzieje? To nie tylko pieniądze

Wiele osób myśli: „Pewnie kradną, bo nie mają na leki”. W polskich realiach, podobnie jak w duńskich, mamy NFZ, więc to nie tylko kwestia rachunków medycznych. Kluczem jest spadek dochodów spowodowany mniejszą liczbą przepracowanych godzin i utratą stabilności zawodowej. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej.

Mechanizm „skracającego się czasu”

Zauważyłem, że psychologia gra tu pierwsze skrzypce. Gdy ktoś dowiaduje się, że jego szanse na przeżycie 5 lat są niskie, wizja kary więzienia przestaje być skutecznym straszakiem. Skoro przyszłość jest niepewna, konsekwencje „tu i teraz” tracą na znaczeniu. To mechanizm obronny, który może prowadzić do bardzo złych decyzji.

Jak uniknąć „efektu Waltera White’a”?

W Polsce wsparcie po onkologii często kończy się na wypisie ze szpitala. Tymczasem pacjent potrzebuje nie tylko onkologa, ale i wsparcia systemowego, by nie wypaść z rytmu życia społecznego. Oto co warto wiedzieć:

  • Monitoruj finanse: Nagłe pogorszenie statusu materialnego po diagnozie jest głównym zapalnikiem ryzykownych zachowań.
  • Szukaj wsparcia psychoonkologa: To nie wstyd, to narzędzie do opanowania emocjonalnego chaosu.
  • Lokalne grupy wsparcia: Wspólnota w Warszawie czy Krakowie pomaga poczuć, że nie jesteś w tej sytuacji sam.

A Wy jak sądzicie? Czy system ochrony zdrowia powinien brać pod uwagę również stabilność finansową i psychiczną pacjenta, by zapobiegać takim trudnym sytuacjom?