Pamiętasz ten moment w dzieciństwie, gdy czas przestawał istnieć, bo budowałeś bazę z koców lub ścigałeś się na rowerze? Gdzieś po drodze do dorosłości wymieniliśmy wyobraźnię na powagę i wieczny pośpiech. To błąd, który kosztuje nas zdrowie psychiczne.
Okazuje się, że dorośli potrzebują zabawy tak samo jak dzieci, aby przetrwać w dzisiejszym świecie. Najnowsze dane z Nowej Zelandii pokazują, że "bezużyteczne" zajęcia to nasz najlepszy mechanizm obronny przed wypaleniem.
To nie jest strata czasu, to reset mózgu
Wielu moich znajomych myśli, że zabawa to domena przedszkolaków. Jednak w mojej praktyce obserwuję, że osoby, które potrafią zachować pierwiastek zabawy, lepiej radzą sobie z kryzysami. Nauka potwierdza: zabawa działa jak filtr kawowy dla naszych zszarganych nerwów.
- Zabawa redukuje poziom kortyzolu (hormonu stresu).
- Buduje odporność psychiczną na codzienne trudności.
- Zwiększa inteligencję emocjonalną w relacjach z partnerem i w pracy.

Zabawa po dorosłemu to nie klocki (choć mogą być)
Zabawa u dorosłych różni się od tej dziecięcej. Nie chodzi o zabawki, ale o stan umysłu. To ten specyficzny rodzaj ciekawości, kiedy robisz coś tylko dla przyjemności, bez presji na konkretny efekt czy zarobek.
Zabawa może być:
- Fizyczna: Wycieczka na rowerze bez celu lub skakanie po krawężnikach w drodze do Żabki.
- Społeczna: Wspólne żarty z sąsiadami lub gry planszowe ze znajomymi.
- Kreatywna: Gotowanie nowego dania bez przepisu czy bazgranie w notatniku.
Ale tu pojawia się pewien niuans. Większość naszych przestrzeni miejskich, od Warszawy po Kraków, jest zaprojektowana "na poważnie". Betonowe place i proste ścieżki nie zachęcają do spontaniczności. Tymczasem proste elementy, jak kolorowe schody czy huśtawki dla dorosłych, potrafią zmienić chemię w naszym mózgu w kilka sekund.
Prosty trick na dzisiejszy wieczór
Spróbuj zrobić jedną rzecz całkowicie bezużyteczną przez 15 minut. Wyjdź na spacer inną drogą niż zwykle albo włącz ulubiony utwór z czasów liceum i po prostu daj się ponieść rytmowi. Bez oceniania siebie. Zobaczysz, jak szybko Twoje ciało powie Ci "dziękuję".
Zabawa pozwala nam wyjść poza rolę pracownika, rodzica czy podatnika. Pozwala nam być po prostu sobą. A Ty? Kiedy ostatni raz zrobiłeś coś tylko dlatego, że sprawiało Ci to frajdę, a nie dlatego, że "powinieneś"? Daj znać w komentarzu, co pomaga Ci się wyluzować!