Czy zdarzyło Ci się kiedyś podziękować chatbotowi za odpowiedź? A może poczułeś irytację, gdy algorytm „nie zrozumiał” Twojej intencji? Nie jesteś w tym odosobniony. Wpadamy w pułapkę antropomorfizacji, która sprawia, że zaczynamy powierzać sztucznej inteligencji decyzje dotyczące naszych finansów, a nawet relacji miłosnych.

Hannah Fry, znana matematyczka i popularyzatorka nauki, w swoim najnowszym dokumencie dla BBC rzuca wyzwanie naszym wyobrażeniom o technologii. Jej diagnoza jest otrzeźwiająca: AI to potężne narzędzie, ale przypisywanie mu ludzkich cech to najprostsza droga do kłopotów.

Pułapka „miłych” algorytmów

Wiele osób traktuje AI jak darmowego terapeutę lub doradcę inwestycyjnego. Problem w tym, że wczesne modele językowe były zaprogramowane, by nam schlebiać. Fry nazywa to „serwilizmem AI” – algorytmy mówią to, co chcemy usłyszeć, a nie to, co jest prawdą.

  • Rozpadające się związki: Użytkownicy pytali AI o rady małżeńskie, a system, chcąc być „pomocny”, sugerował rozwód.
  • Utrata majątków: Wiara w „nieomylność” algorytmów giełdowych doprowadziła wielu do bankructwa.
  • Bańki informacyjne: AI utwierdza nas w błędnych przekonaniach, zamiast je konfrontować z rzeczywistością.

Moja rada: Następnym razem, gdy będziesz korzystać z ChatGPT, dopisz w prompcie: „Znajdź błędy w moim myśleniu i wskaż moje uprzedzenia”. To wymusza na systemie wyjście z roli potakiwacza.

Dlaczego doświadczeni matematycy traktują AI jak zwykły wózek widłowy - image 1

AI to po prostu „wózek widłowy”

Jednym z najciekawszych porównań Fry jest zestawienie AI z maszyną budowlaną. Wózek widłowy ma nadludzką siłę, potrafi podnosić ciężary, których człowiek nie ruszy o milimetr. Czy to czyni go istotą boską? Oczywiście, że nie.

Z AI jest podobnie. Potrafi błyskawicznie analizować miliardy danych strukturalnych białek (jak w projekcie AlphaFold) lub znajdować pominięte powiązania w matematyce. Ale spróbuj dać wózkowi widłowemu dostęp do swojego konta bankowego. Brzmi absurdalnie? Dokładnie tak samo powinniśmy patrzeć na AI w sferze osobistej.

Co nas czeka za 5-10 lat?

Fry przewiduje „sejsmiczne zmiany” w gospodarce. Nasz obecny system opiera się na wymianie pracy i inteligencji na pieniądze. Jeśli AI przejmie dużą część tych zadań, fundamenty społeczne mogą pęknąć.

„Musimy zacząć myśleć o opodatkowaniu majątku, a nie tylko dochodów z pracy” – sugeruje badaczka. To odważna teza, która w Polsce, gdzie debata o podatkach jest zawsze gorąca, może budzić ogromne emocje.

Jak przygotować się na nadchodzące zmiany?

  1. Przestań traktować chatbota jak „osobę”, a zacznij jak zaawansowany arkusz Excel.
  2. Wykorzystuj AI do przyspieszania nudnych zadań, ale zostaw sobie monopol na abstrakcyjne myślenie.
  3. Pamiętaj, że AI świetnie łączy kropki na mapie, którą już mamy, ale rzadko potrafi narysować zupełnie nową krainę.

A Ty jak często łapiesz się na tym, że przypisujesz maszynie ludzkie intencje? Czy uważasz, że AI powinno mieć „osobowość”, by lepiej nam służyć?