Pamiętasz czasy, gdy ziemniaki w piwnicy zaczynały kiełkować już w styczniu, a połowa zbiorów lądowała w koszu z powodu chorób? Wielu z nas pogodziło się z tym, że uprawa to loteria zależna od pogody. Jednak na polskich i ukraińskich polach pojawił się gracz, który całkowicie zmienia te zasady.
Mowa o odmianie Królowa Anna (Queen Anna). W mojej praktyce rzadko spotykam roślinę, która tak szybko zyskałaby miano "pewniaka". To nie jest kolejny marketingowy chwyt, ale konkretna odpowiedź na realne problemy: od rosnących cen oprysków po kapryśne, suche lata.
Trzy powody, dla których ta odmiana wygrywa z konkurencją
Analizując dane z ostatnich sezonów, zauważyłem, że Królowa Anna deklasuje inne popularne odmiany w trzech kluczowych obszarach:
- Niesamowita trwałość: Te bulwy potrafią leżeć w piwnicy nawet 10 miesięcy i wciąż wyglądać, jakby przed chwilą zostały wykopane. Zapomnij o miękkich, pomarszczonych ziemniakach na wiosnę.
- Zdrowie zapisane w genach: Odmiana ta wykazuje genetyczną odporność na zarazę ziemniaka (Phytophthora). W praktyce oznacza to, że możesz drastycznie ograniczyć chemię.
- Stabilność plonu: Niezależnie od tego, czy masz piaszczystą glebę, czy cięższy czarnoziem, Anna "dowozi" wynik.
Mniej chemii to realne oszczędności w portfelu
Przy dzisiejszych cenach fungicydów w polskich sklepach rolniczych, każdy pominięty oprysk to czysty zysk. Tradycyjne odmiany wymagają regularnego wsparcia, zwłaszcza gdy lato jest wilgotne. Królowa Anna radzi sobie sama tam, gdzie inne rośliny poddają się chorobom.

Ale to nie tylko kwestia pieniędzy. Mniej oprysków to czystsza gleba i zdrowsze warzywa na Twoim stole. Jeśli szukasz drogi do bardziej ekologicznego ogrodu, to jest właśnie ten kierunek.
Jedna odmiana do wszystkiego? To możliwe
Zazwyczaj musimy wybierać: jedne ziemniaki na purée, inne do sałatki. Z tą odmianą ten problem znika. Królowa Anna ma idealny balans skrobi i wilgoci, co sprawia, że jest wyjątkowo uniwersalna:
- Gotowane: zachowują zwartą strukturę i apetyczny wygląd.
- Smażone: pięknie się złocą i nie wycieka z nich woda.
- Placki i kopytka: dzięki odpowiedniej teksturze ciasto jest elastyczne i łatwe w obróbce.
Mój sprawdzony sposób na przechowywanie do maja
By w pełni wykorzystać potencjał tej odmiany, warto trzymać się prostej zasady 4 stopni. Idealna temperatura to właśnie 2–4°C. Zauważyłem, że nawet niewielkie przekroczenie tej granicy w cieplejszych piwnicach nie zmusza Anny do natychmiastowego kiełkowania, co jest jej ogromną przewagą nad odmianami takimi jak Vineta czy Denar.
Pamiętaj też o całkowitym zaciemnieniu. Nawet odrobina światła pobudza produkcję solaniny, przez co ziemniaki zielenieją i stają się gorzkie. W ciemności Królowa Anna pozostaje smaczna aż do kolejnych zbiorów.
Czy Ty również masz już dość ziemniaków, które czernieją zaraz po obraniu lub gniją przed zimą? A może masz już swoją ulubioną odmianę, której nie zamienisz na żadną inną?