Większość z nas wyobraża sobie misje kosmiczne jako wielką przygodę, ale rzeczywistość bywa brutalna dla ludzkiego organizmu. Ostatnie badania rzuciły nowe światło na problem, o którym przez dekady niemal nie wspominano, bo większość astronautów stanowili mężczyźni. Okazuje się, że kobiecy organizm w stanie nieważkości mierzy się z wyzwaniem, które może zagrażać życiu.
Zaskakujące odkrycie w żyle szyjnej
Wszystko zaczęło się od rutynowego badania na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). U jednej z astronautek niespodziewanie wykryto zakrzep w żyle szyjnej. To był sygnał alarmowy dla naukowców z Simon Fraser University.
W warunkach ziemskich, w których żyjemy na co dzień (choćby tu, w Polsce, czekając na przystanku w mroźny poranek), grawitacja ściąga krew w dół. Zakrzepy tworzą się zazwyczaj w nogach. W kosmosie krew "puchnie" w górnych partiach ciała, a to oznacza, że ewentualny zator ma bardzo krótką drogę do płuc lub serca.
Co działo się podczas eksperymentu?
Zamiast wysyłać wszystkich w kosmos, badacze użyli specjalnych zbiorników do tzw. "suchej immersji". 18 kobiet spędziło 5 dni, unosząc się na wodzie odizolowanej nieprzemakalną folią, co idealnie symuluje brak grawitacji. Oto co wykazały analizy:
- Czas reakcji: Krew w mikrograwitacji potrzebuje więcej czasu, by zacząć krzepnąć.
- Efekt domina: Gdy proces już ruszy, krzepnięcie postępuje znacznie szybciej niż na Ziemi.
- Trwałość: Powstałe zakrzepy są mocniejsze i trudniejsze do rozpuszczenia przez organizm.

Dlaczego to jest ważne teraz?
Możesz zapytać: "Co mnie obchodzą podróże na Marsa?". Otóż te badania zmieniają sposób, w jaki myślimy o medycynie personalizowanej. Przez lata standardy medyczne były pisane pod mężczyzn. Dziś wiemy, że hormony cyklu miesięcznego nie miały wpływu na wyniki – problemem jest sam mechanizm krzepnięcia w specyficznych warunkach.
W mojej praktyce śledzenia nowinek technologicznych rzadko spotykam tak jasny dowód na to, jak bardzo potrzebujemy testów uwzględniających płeć. Bez tej wiedzy planowane misje na Księżyc w ramach programu Artemis mogłyby skończyć się tragicznie.
Jak chronione są astronautki?
Obecnie na ISS standardem stały się regularne badania USG żyły szyjnej. To proste rozwiązanie, które pozwala wykryć zagrożenie, zanim stanie się ono krytyczne. To trochę jak z przeglądem samochodu przed długą trasą nad polskie morze – lepiej wiedzieć wcześniej, że coś jest nie tak z układem hamulcowym.
Naukowcy porównują teraz te wyniki z grupą mężczyzn, aby stworzyć pełny obraz kosmicznego bezpieczeństwa. Czeka nas nowa era medycyny, która nie patrzy na pacjenta przez pryzmat "średniej", ale konkretnych cech organizmu.
A Ty jak sądzisz? Czy przy obecnym stanie wiedzy medycznej loty turystyczne w kosmos powinny być dostępne dla każdego, czy to wciąż zbyt duże ryzyko dla zdrowia?