Przez lata korzystanie z Map Google bez logowania było standardem – wpisywałeś adres, sprawdzałeś menu restauracji i jechałeś na miejsce. Niestety, ten czas dobiega końca, a tryb incognito właśnie stał się znacznie mniej użyteczny. Jeśli zauważyłeś, że zniknęły Twoje ulubione funkcje, nie jesteś sam.

Ostatnie zmiany wprowadzane po cichu przez giganta z Mountain View sprawiają, że użytkownicy bez aktywnego konta widzą jedynie "strzępy" informacji. To, co wcześniej było dostępne dla każdego, teraz staje się przywilejem zalogowanych.

Koniec z przeglądaniem galerii zdjęć

Zauważyłem to podczas planowania weekendowego wypadu do Krakowa. Zamiast pełnej listy zdjęć z wnętrza hotelu, Mapy Google pokazały mi tylko jedną, główną fotografię. Cała reszta galerii, w tym zdjęcia dodane przez innych podróżnych, po prostu wyparowała.

  • Wcześniej mogłeś przejrzeć dziesiątki zdjęć menu czy pokoi bez podawania maila.
  • Obecnie w trybie wylogowanym dostęp do wizualnych szczegółów lokalu jest drastycznie ucięty.
  • To ogromne utrudnienie, jeśli chcesz szybko ocenić standard miejsca "na anonimie".

Gdzie podziały się opinie i gwiazdki?

To jednak nie koniec niespodzianek. Wielu użytkowników w Polsce zgłasza, że po wylogowaniu z konta Google znikają sekcje z recenzjami. Widzisz mapę, widzisz nazwę firmy, ale nie masz pojęcia, czy inni klienci są zadowoleni.

Dlaczego Mapy Google nagle przestały wyświetlać zdjęcia i opinie - image 1

W moim odczuciu to ryzykowny krok. Opinie były fundamentem zaufania do tej platformy. Bez nich Mapy Google stają się zwykłą, cyfrową książką telefoniczną zamiast inteligentnego asystenta wyboru.

Dlaczego Google to robi?

Choć oficjalnego komunikatu brak, w branży technologicznej mówi się o trzech głównych powodach:

  • Dane i personalizacja: Zalogowany użytkownik to cenne źródło informacji o nawykach zakupowych i lokalizacjach.
  • Walka z botami: Ograniczenie dostępu dla niezalogowanych utrudnia masowe pobieranie danych (tzw. scraping) przez zewnętrzne firmy.
  • Ekosystem: Google chce, abyś był stale częścią ich świata, co ułatwia im serwowanie dopasowanych reklam.

Mały trik dla zachowania prywatności

Jeśli nie chcesz być śledzony na każdym kroku, a potrzebujesz pełnych danych, wciąż możesz skorzystać z wersji przeglądarkowej na komputerze (zamiast aplikacji), choć i tam ograniczenia zaczynają się pojawiać. Czasem pomaga też szybkie przeskoczenie na alternatywne mapy, takie jak Apple Maps czy OpenStreetMap, które nie wymagają logowania do podstawowych funkcji.

A jak jest u Was? Czy zauważyliście już te ograniczenia na swoich telefonach, czy Mapy Google wciąż działają u Was bez ograniczeń bez logowania?