Wszyscy pamiętamy papieża Franciszka w puchowej kurtce, który zalał media społecznościowe w 2023 roku. Dopiero po czasie okazało się, że to dzieło sztucznej inteligencji. Choć dzisiaj żyjemy w strachu przed deepfake’ami, mało kto zdaje sobie sprawę, że oszukiwanie wzroku to nasza stara, ludzka słabość.
W Rijksmuseum w Amsterdamie trwa wystawa, która pokazuje, że nasze babcie i dziadkowie byli równie biegli w photoshopowaniu rzeczywistości co my, tyle że używali do tego nożyczek i kleju.
Gigantyczna kukurydza i latające auta
W 1908 roku W.H. Martin stworzył pocztówkę z kukurydzą wielkości słupa telegraficznego. To nie była magia, a żmudna praca: artysta fotografował osobno roślinę i rolnika, a następnie wycinał i łączył te obrazy w jedną całość. To był analogowy przodek dzisiejszego Midjourney.

Wizje futurystycznego Nowego Jorku z latającymi samochodami, które znamy z wczesnych pocztówek, również nie powstały w wyobraźni grafika 3D. To ręcznie retuszowane zdjęcia, w których kolory domalowywano na etapie druku, by nadać im odpowiedniego klimatu.
Co jeszcze ukrywali dawni fotografowie?
- Wózki z głowami: Fotografie z lat 1900-1910 przedstawiające ogromne ludzkie głowy w taczkach, które miały budzić konsternację i śmiech.
- Geometria kłamstwa: Wykorzystywanie perspektywy i cięć, by powiększać zwierzęta hodowlane, co w tamtych czasach było popularną formą żartu pocztowego.
- Retusz emocji: Poprawianie konturów na zdjęciach, by postacie wyglądały bardziej majestatycznie lub przerażająco.
Jak nie dać się nabrać w sieci?
By the way, mechanizm pozostaje ten sam od 1860 roku. Manipulacja żeruje na naszym instynkcie – chcemy zobaczyć coś, co wykracza poza normę. Jeśli obraz wywołuje w Tobie natychmiastowy szok, zatrzymaj się na sekundę.
Zamiast udostępniać dalej, zrób prosty test: sprawdź źródło zdjęcia w wyszukiwarce. Dawniej używano kleju, teraz algorytmów, ale cel jest identyczny: sprzedać Ci emocję, a nie prawdę. Warto patrzeć krytycznie, nawet na to, co wygląda na autentyczny dokument historyczny.
Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się udostępnić zdjęcie, które okazało się fejkiem? Daj znać w komentarzu, co najbardziej Cię wtedy zmyliło!