Większość z nas kojarzy zdrowie hormonalne z dietą czy stresem, ale naukowcy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zwracają uwagę na coś znacznie bardziej zaskakującego. Okazuje się, że mikrobiom naszych jelit stworzył mechanizm recyklingu hormonów, który działa znacznie silniej u mieszkańców miast niż u osób prowadzących tradycyjny tryb życia.
To nie jest tylko teoretyczna ciekawostka. Jeśli mieszkasz w Warszawie, Krakowie czy innym dużym mieście, Twoje własne bakterie mogą aktywnie wpływać na to, jak dużo estrogenu i testosteronu krąży w Twoim układzie krwionośnym.
Czym jest „estrobom” i jak nas oszukuje?
Mechanizm ten brzmi niemal jak biologiczna pętla. Kiedy poziom hormonów płciowych, takich jak estrogen, jest za wysoki, wątroba oznacza je specjalną „etykietą” z cząsteczek cukru, aby organizm mógł je bezpiecznie wydalić przez jelita. W tym momencie do akcji wkraczają bakterie.
Niektóre z nich żywią się właśnie tymi cukrowymi tagami. Używając enzymu o nazwie beta-glukuronidaza, odcinają etykietę i pozwalają hormonowi wrócić do obiegu. W efekcie, zamiast opuścić Twoje ciało, hormon trafia z powrotem do krwi. Ten zestaw mikrobów nazywamy „estrobomem”.
Co wykazały najnowsze badania?
Zespół badaczy porównał próbki mikrobiomu od społeczności zbieracko-łowieckich z Botswany czy Nepalu z mieszkańcami wielkich amerykańskich miast. Wyniki są uderzające:

- Zdolność do „recyclingu” hormonów u mieszkańców miast jest nawet siedem razy większa.
- Różnorodność bakterii odpowiedzialnych za ten proces jest w miastach dwukrotnie wyższa.
- Nawet u niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym obserwuje się większą aktywność tego mechanizmu niż u dzieci karmionych piersią.
Czy to powód do niepokoju?
Rebecca Brittain, prowadząca badania, podkreśla, że nie powinniśmy od razu wpadać w panikę. Choć wyższy poziom hormonów bywa łączony z ryzykiem nowotworów, w niektórych przypadkach – szczególnie u osób z niedoborami – może on działać korzystnie. Nasz organizm jest niezwykle elastyczny i prawdopodobnie posiada mechanizmy kompensacyjne, o których wciąż wiemy zbyt mało.
Warto jednak zadać sobie pytanie: co w naszym nowoczesnym stylu życia, diecie lub środowisku tak radykalnie zmieniło naszą florę bakteryjną? Na to pytanie naukowcy szukają odpowiedzi w kolejnych badaniach, które mają objąć również populacje europejskie.
Co możesz zrobić już teraz?
Na razie jedyną sprawdzoną drogą do „uspokojenia” jelit pozostaje dieta bogata w naturalny błonnik. Zrównoważony mikrobiom to nie tylko dobre trawienie, ale również stabilniejsza gospodarka hormonalna. Zwróć uwagę na to, czy na Twoim talerzu regularnie goszczą kiszonki i produkty nieprzetworzone, które są podstawą diety społeczności z mniejszą aktywnością „estrobomu”.
A czy Ty zauważyłeś u siebie w ostatnim czasie nagłe wahania nastroju lub zmiany, które mógłbyś powiązać z ogólnym samopoczuciem zdrowotnym? Daj znać w komentarzu, czy zwracasz uwagę na to, co jesz w kontekście Twoich hormonów.