Wyobraź sobie, że w głębi mroźnej jaskini drzemie coś, co może nas ocalić, albo stać się naszym najgorszym koszmarem. Eksperci z Rumuńskiej Akademii Nauk właśnie „obudzili” drobnoustroje, które nie widziały słońca od czasów budowy piramid. To odkrycie jest fascynujące i przerażające zarazem, zwłaszcza gdy zdamy sobie sprawę, że zmiany klimatu mogą wypuścić takich „pasażerów” na wolność bez żadnej kontroli.

W swojej pracy często stykam się z tematami technologicznymi, ale to, co znaleziono w jaskini Scărișoara, przypomina scenariusz filmu science-fiction. Nie chodzi o zwykły lód, ale o genetyczną kapsułę czasu.

Superbakteria kontra 5000 lat izolacji

Głównym bohaterem tego odkrycia jest szczep Psychrobacter SC65A.3. Choć brzmi to jak nazwa kodowa w tajnym laboratorium, mówimy o organizmie, który przetrwał ekstremalne zimno przez tysiąclecia. Co w nim tak dziwnego?

  • Ma wrodzoną odporność: Mimo że ta bakteria nigdy nie widziała nowoczesnych leków, posiada ponad 100 genów oporności na antybiotyki.
  • Zabija konkurencję: Potrafi hamować rozwój współczesnych „superbakterii”, z którymi medycyna w Polsce i na świecie radzi sobie coraz gorzej.
  • To obosieczny miecz: Jeśli te geny przedostaną się do obecnych chorób, nasze leki staną się bezużyteczne.

Dlaczego to ma znaczenie dla Ciebie?

Możesz pomyśleć: „To tylko jaskinia w Rumunii, co mnie to obchodzi?”. Otóż problem polega na tym, że antybiotykooporność zabija rocznie ponad milion osób. Walczymy z ewolucją, która przyspiesza. Bakterie z jaskini Scărișoara to unikalna szansa na znalezienie nowych metod leczenia, zanim stare całkiem zawiodą.

Dlaczego naukowcy kładą łyżeczkę starego lodu pod mikroskop - image 1

Ale jest pewien haczyk. Topniejące lodowce, o których słyszymy w kontekście pogody, to nie tylko wyższy poziom mórz. To tysiące ton uśpionych drobnoustrojów, które wracają do środowiska. Musimy je zbadać teraz, zanim same nas „odwiedzą” w wodzie pitnej czy glebie.

Mały trik dla Twojego zdrowia

Zanim naukowcy opracują leki z lodu, pamiętaj o prostej zasadzie, którą wielu ignoruje: nigdy nie przerywaj kuracji antybiotykowej, gdy tylko poczujesz się lepiej. To właśnie tak tworzymy domowe „superbakterie”, dając przetrwać tym najsilniejszym osobnikom w naszym organizmie.

Zjawisko to przypomina nieco filtr do kawy – jeśli zostawisz w nim osad, kolejna kawa będzie gorzka i niesmaczna. Tak samo niedoleczona infekcja „zanieczyszcza” Twoją odporność na przyszłość.

Co nas czeka dalej?

Naukowcy ścigają się z czasem, by wycisnąć z tych starożytnych form życia to, co najlepsze – enzymy i potencjalne nowe leki – zanim lód całkowicie stopnieje. Czy Twoim zdaniem powinniśmy budzić tak stare organizmy w laboratorium, czy lepiej byłoby zostawić je w spokoju, ryzykując, że same się uwolnią?

Daj znać w komentarzach, czy boisz się takich znalezisk, czy widzisz w nich nadzieję dla nowoczesnej medycyny.