Twoje hasło do banku, prywatne wiadomości i dane rządowe mogą stać się otwartą księgą znacznie szybciej, niż zakładali eksperci. Naukowcy właśnie znaleźli sposób, by dziesięciokrotnie zmniejszyć moc obliczeniową potrzebną do złamania najpopularniejszego szyfrowania na świecie. To już nie jest science-fiction, to kwestia najbliższej dekady.

Dlaczego Twoje dane są teraz zagrożone?

Większość internetu opiera się na algorytmie RSA. To matematyczna tarcza, której klasyczne komputery nie są w stanie przebić w sensownym czasie. Jednak komputery kwantowe grają według zupełnie innych zasad. Ostatnie odkrycie zespołu z Iceberg Quantum w Australii drastycznie obniża poprzeczkę dla maszyn, które mogłyby te zabezpieczenia zneutralizować.

Wcześniej sądzono, że do złamania RSA potrzeba milionów kubitów (kwantowych odpowiedników bitów). Nowe obliczenia pokazują, że wystarczy ich zaledwie 100 000. Dla gigantów takich jak Google czy IBM, to cel, który jest niemal na wyciągnięcie ręki.

Sprytny trik z "gęstością informacji"

Zamiast budować gigantyczne maszyny, badacze postawili na lepszą komunikację między elementami komputera. Wykorzystali tzw. kody qLDPC. W dużym uproszczeniu:

  • W starych modelach kubity mogły rozmawiać tylko z najbliższymi sąsiadami (jak głuchy telefon).
  • Nowy schemat pozwala im łączyć się z "dalekimi krewnymi" wewnątrz procesora.
  • Dzięki temu zagęszczenie informacji rośnie, a zapotrzebowanie na sprzęt maleje.

Dlaczego naukowcy nagle zaczęli bać się o bezpieczeństwo algorytmu RSA - image 1

Ile czasu zajmie włamanie?

Jeśli maszyna posiadająca około 98 000 kubitów zacznie pracować nad Twoim szyfrem, według szacunków złamanie go zajmie jej około miesiąca. Jeśli jednak zwiększymy tę liczbę do 471 000, bariera pęknie w zaledwie jeden dzień. W skali bankowości globalnej to mgnienie oka.

Co to oznacza dla nas w Polsce?

Choć brzmi to jak teoria spiskowa, konsekwencje są realne. Nasze lokalne banki, systemy e-administracji czy zakupy na Allegro – wszystko korzysta z protokołów, które lada chwila mogą stać się bezużyteczne. Nie musisz jednak wpadać w panikę dzisiaj – najpotężniejsze komputery kwantowe obecnie mają po kilkaset kubitów, więc do stu tysięcy jeszcze kawałek drogi.

Warto jednak wiedzieć, że:

  • Wielkie korporacje już opracowują szyfry "post-kwantowe".
  • Twoje stare dane (np. archiwum maili) mogą zostać pobrane teraz i odszyfrowane za 10 lat.
  • Bezpieczeństwo cyfrowe wkracza w erę zbrojeń, o której rzadko mówi się w mediach głównego nurtu.

Moja rada: Nie czekaj na rewolucję

W mojej praktyce widzę, że najsłabszym ogniwem zawsze jest człowiek, a nie algorytm. Zanim komputery kwantowe wejdą do gry, zadbaj o podstawy. Włącz weryfikację dwuetapową (2FA) tam, gdzie to możliwe. To prosta czynność, która chroni Cię przed dzisiejszymi hakerami, podczas gdy naukowcy martwią się o tych jutrzejszych.

Czy uważasz, że rządy powinny już teraz przymusowo wprowadzać nowe standardy szyfrowania, czy to tylko straszenie teoretycznym problemem? Daj znać w komentarzu!