Wyobraź sobie, że odpoczywasz na miękkim błocie, wstajesz i idziesz dalej, nie wiedząc, że Twój "odcisk" stanie się sensacją naukową za paręset milionów lat. Właśnie to przydarzyło się niewielkiemu gadowi w dzisiejszych Niemczech. To, co zostawił w osadach, to nie tylko zwykły ślad łapy, ale najstarszy na świecie odcisk gadziej skóry wraz z jej najbardziej intymnym szczegółem.

Kiedy przeglądałem dokumentację z Lasu Turyńskiego, uderzyło mnie to, jak rzadkie są podobne znaleziska. Zazwyczaj natura zostawia nam tylko kości, które są jak twardy dysk bez zainstalowanego systemu. Miękkie tkanki? To jak wygrana w kosmicznej loterii, a ten mały osobnik wygrał ją dla nas podwójnie.

Zagadka otworu sprzed milionów lat

Najbardziej fascynującym elementem znaleziska nazwanego Cabarzichnus pulchrus nie są wcale łuski na brzuchu, ale to, co znajduje się u nasady ogona. Mowa o kloace – wielofunkcyjnym otworze, który służy gadom do wszystkiego: od higieny po przedłużanie gatunku.

Dlaczego to tak ważne dla nas dzisiaj? Oto kilka powodów:

  • To znalezisko bije poprzedni rekord o ponad 170 milionów lat.
  • Struktura ta przypomina bardziej dzisiejsze żółwie i jaszczurki niż dinozaury.
  • Potwierdza, że ewolucja "projektu" gadziej skóry zakończyła się sukcesem bardzo wcześnie.

Dlaczego naukowcy tak bardzo cieszyli się z odkrycia kloaki u gada sprzed 290 milionów lat - image 1

Skóra jak nowoczesny pancerz

W moich analizach często podkreślam, że natura to genialny inżynier. Ten mały, 9-centymetrowy gad posiadał już łuski z keratyny – dokładnie tej samej substancji, z której zbudowane są Twoje paznokcie. Była to ewolucyjna odpowiedź na trudne warunki lądowe, pozwalająca zatrzymać wodę w organizmie i przetrwać w pełnym słońcu.

Zamiast ciężkich płyt kostnych, ten zwierzak postawił na lekkość i elastyczność. To właśnie ten "design" pozwolił gadom opanować planetę na długo przed pojawieniem się pierwszych ssaków biegających po polskich lasach.

Co to oznacza dla współczesnej nauki?

Często myślimy, że skamieniałości to tylko kamienie. Ale takie detale jak układ łusek wokół kloaki pozwalają nam zrozumieć, jak zwierzęta te wchodziły w interakcje, jak się rozmnażały i w którym momencie ewolucyjne drogi żółwi i jaszczurek zaczęły się rozchodzić.

Być może następnym razem, gdy będą Państwo spacerować nad rzeką czy w górach, warto spojrzeć uważniej na wyschnięte błoto. Historia czeka dosłownie pod naszymi stopami, wystarczy tylko odrobina szczęścia i oko paleofana.

A Wy jak sądzicie – czy natura mogłaby wymyślić coś lepszego i bardziej uniwersalnego niż taki "wielofunkcyjny port"? Dajcie znać w komentarzach!