Wirusy z rodziny Ebola od lat przerażają świat, a obecny wybuch epidemii szczepu Bundibugyo w Afryce Środkowej przypomina nam, jak kruche jest nasze bezpieczeństwo zdrowotne. Choć większość z nas kojarzy Ebolę głównie z wirusem Zaire, jej kuzyni – Sudan i Bundibugyo – sieją równie wielkie spustoszenie. Do tej pory nie mieliśmy żadnej szczepionki, która chroniłaby przed tymi konkretnymi wariantami jednocześnie.

Być może jednak stoimy u progu przełomu. Naukowcy opracowali uniwersalną szczepionkę mRNA, która w testach laboratoryjnych działa jak tarcza przeciwko wszystkim trzem najgroźniejszym szczepom wirusa. Czy to koniec strachu przed krwotocznymi epidemiami?

Na czym polega ten naukowy "szwajcarski nóż"?

Największym wyzwaniem dla badaczy była różnorodność wirusów. Każdy z nich wykorzystuje inne glikoproteiny, aby wedrzeć się do naszych komórek, przez co klasyczne szczepionki były dotąd selektywne – chroniły przed jednym, ignorując resztę zagrożeń. Zespół naukowców z instytutu w Wuhan podszedł do tego inaczej.

Kluczem okazało się wykrycie wspólnego mianownika:

Dlaczego nowa szczepionka mRNA może zakończyć erę śmiertelnych wirusów Ebola - image 1

  • Wszystkie te wirusy posiadają identyczne nukleoproteiny, które przechowują ich materiał genetyczny.
  • Naukowcy zamknęli mRNA kodujące te wspólne elementy wewnątrz lipidowych nanocząsteczek.
  • W ten sposób szczepionka uczy odporność organizmu rozpoznawać „rdzeń” zagrożenia, niezależnie od tego, jaką maskę przybierze konkretny wirus.

Czy to już czas na świętowanie?

Wyniki badań na gryzoniach są obiecujące: myszy oraz chomiki wykazały pełną ochronę przed różnymi szczepami Ebola. Ale – i tu pojawia się ważne „ale”, o którym często zapominamy – przejście z laboratorium na poziom ludzki to długa droga. Eksperci studzą emocje, przypominając, że testy na gryzoniach to dopiero pierwszy krok.

„Uzyskanie zgody na jedną szczepionkę to wyzwanie, a na preparat wielowalentny – droga przez mękę regulacyjną” – zauważają wirusolodzy. Procesy bezpieczeństwa i testy na naczelnych zajmą jeszcze co najmniej kilka lat, zanim zobaczymy takie rozwiązanie w globalnych punktach szczepień. Nie łudźmy się, że efekt zobaczymy jutro, ale fundament pod nową generację ochrony został położony.

Co warto wiedzieć o nowoczesnych szczepionkach

Warto pamiętać, że technologia mRNA, którą poznaliśmy dzięki walce z COVID-19, to nie tylko szybkie reakcje na pandemie. To przede wszystkim możliwość tworzenia „koktajli”, które uodpornią nas na całe grupy wirusów. To ogromna zmiana w porównaniu do tradycyjnych metod, które wymagały lat pracy nad wyizolowaniem konkretnego typu patogenu.

A co Ty sądzisz o tak szybkim postępie w dziedzinie biotechnologii? Czy ufasz szczepionkom tworzonym na podstawie nowoczesnych badań, czy wolisz podchodzić do nich z większą dozą ostrożności? Daj znać w komentarzach.