Jeśli zdarza Ci się zamawiać drobiazgi z chińskich platform, mam dla Ciebie wiadomość, która zmieni Twój sposób planowania zakupów. Era przesyłek za „grosze” właśnie dobiega końca. Unia Europejska podjęła radykalną decyzję, która uderzy bezpośrednio w nasze portfele przy każdym odbiorze paczki od kuriera lub z paczkomatu.
Zauważyłem, że wielu z nas traktuje zakupy na platformach typu Temu czy Shein jak niewinną zabawę – wrzucamy do koszyka breloczek za 5 zł, etui na telefon za 10 zł i czekamy na darmową dostawę. Ale od lipca 2026 roku każda taka rzecz może kosztować nas dodatkowe kilkanaście złotych podatku. I nie, nie chodzi o znany już wszystkim VAT.
Nowy podatek „od sztuki” – jak to uderzy w polskiego konsumenta?
Do tej pory przesyłki o wartości poniżej 150 euro były zwolnione z cła. To była furtka, przez którą do Polski wlewały się miliardy paczek rocznie. Teraz Bruksela mówi „stop” i wprowadza stałą opłatę celną w wysokości 3 euro (ok. 13-14 zł). Ale jest pewien haczyk, o którym mało kto mówi głośno.
- Opłata 3 euro dotyczy każdego typu produktu w paczce.
- Jeśli zamówisz 3 takie same koszulki – zapłacisz 3 euro dodatkowo.
- Jeśli jednak w paczce znajdzie się koszulka, pasek i zegarek – opłata może wzrosnąć do 9 euro.
W praktyce oznacza to, że przy zakupach za 50 zł, same opłaty celne mogą podwoić wartość zamówienia. W mojej ocenie to koniec opłacalności kupowania drobnych gadżetów z Chin.

Dlaczego Europa decyduje się na taki krok właśnie teraz?
Statystyki są porażające. Tylko w ubiegłym roku do Unii trafiło ponad 4,5 miliarda tanich paczek, z czego aż 90% pochodziło z Chin. To potężne wyzwanie dla lokalnych, polskich sprzedawców, którzy muszą płacić wszystkie podatki i certyfikować swoje towary.
Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Nowe przepisy mają być filtrem bezpieczeństwa. Wiele produktów z Azji nie spełnia unijnych norm – od ubrań z toksycznymi barwnikami po elektronikę, która może spowodować pożar. Wyższa cena ma nas zniechęcić do bezmyślnego kupowania „plastikowych śmieci”.
Mój sposób na zakupy po zmianach
To nie tak, że zakupy poza UE przestaną istnieć. Po prostu będziemy musieli kupować mądrzej. Oto prosty poradnik, jak nie zbankrutować na cłach:
- Grupuj zamówienia: Kupowanie jednej rzeczy po 5 zł stanie się finansowym samobójstwem.
- Sprawdzaj lokalne alternatywy: Przy dodatkowej opłacie 13 zł za produkt, Allegro czy polskie sklepy internetowe znów staną się cenowo konkurencyjne.
- Wybieraj paczki jednorodne: Jeśli to możliwe, zamawiaj produkty tego samego typu w jednej przesyłce, aby uniknąć wielokrotnego naliczania opłaty 3 euro.
Warto pamiętać, że to rozwiązanie przejściowe. Około 2028 roku czeka nas jeszcze większa reforma systemu celnego, która całkowicie przebuduje handel internetowy z krajami spoza Wspólnoty. Ale już teraz warto zadać sobie pytanie: czy ten gadżet za kilka złotych nadal będzie Ci się podobał, gdy doliczysz do niego obowiązkową „daninę” dla celników?
A Wy co o tym sądzicie? Czy dodatkowe 13 zł za każdą rzecz w paczce powstrzyma Was przed zakupami na chińskich portalach, czy wygoda i wybór wciąż wygrają?