Przyjmujesz popularne leki typu GLP-1 i cieszysz się znikającymi kilogramami? To świetna wiadomość, ale jest pewien haczyk, o którym rzadko wspomina się na TikToku. Twoje ciało może właśnie przechodzić w tryb "głodu witaminowego", a Ty nawet tego nie czujesz. Zanim wydasz fortunę na drogie suplementy dedykowane "dla użytkowników Ozempicu", dowiedz się, co naprawdę dzieje się w Twoim organizmie.
Pułapka mniejszych porcji
Zasada działania leków takich jak semaglutyd jest prosta: jesz mniej, bo szybciej czujesz sytość. Jednak w mojej praktyce zauważam, że pacjenci często zapominają o matematyce żywienia. Mniej jedzenia to automatycznie mniej witamin i minerałów dostarczanych do systemu.
Najnowsze analizy sugerują, że nawet co piąta osoba stosująca tę kurację może być narażona na niedobory już w pierwszym roku. Chodzi przede wszystkim o:
- Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A, D, E i K.
- Kluczowe minerały: żelazo, wapń i magnez.
- Błonnik, którego brak błyskawicznie odczują Twoje jelita.
Czy potrzebujesz "specjalistycznych" suplementów?
Rynek błyskawicznie zareagował na modę. W sklepach, także w Polsce, pojawiają się produkty "GLP-1 Support", które kosztują krocie. Tu mam dla Ciebie ważną informację: to często zwykły marketing.

Wielu producentów dodaje do nich np. biotynę, obiecując poprawę stanu włosów i skóry. Tymczasem większość z nas dostarcza wystarczającą ilość biotyny z dietą, a badania nie potwierdzają, by dodatkowe dawki pomagały akurat przy tych konkretnych lekach. To trochę tak, jakbyś dolewał paliwa premium do baku, który i tak jest pełny.
Na co naprawdę warto postawić?
Zamiast szukać magicznych tabletek, skup się na zagęszczaniu wartości odżywczej posiłków. Skoro jesz mniej, każdy kęs musi być "ładowarką" dla organizmu.
- Wybieraj pełnowartościowe białko: chude mięso, ryby lub strączki pomogą chronić Twoje mięśnie.
- Pamiętaj o sezonowości: Polskie warzywa i owoce to najtańsze źródło antyoksydantów.
- Standardowa multiwitamina: Zwykły preparat z apteki za kilkanaście złotych często zadziała tak samo dobrze, jak ten "dedykowany" za dwieście.
Moja rada: Nie działaj po omacku
Zanim zaczniesz suplementację na własną rękę, zrób prosty test. W Polsce podstawowa morfologia i badanie poziomu witaminy D oraz żelaza to koszt, który zwróci się szybciej niż myślisz. Suplementy działają najlepiej wtedy, gdy faktycznie uzupełniają lukę, a nie gdy są przyjmowane "na wszelki wypadek".
Pamiętaj, że wysoka cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Często to, co najprostsze, okazuje się najskuteczniejsze w walce o zdrową sylwetkę bez skutków ubocznych.
A Ty, czy po rozpoczęciu kuracji odchudzającej odczułeś spadek energii lub zmiany w kondycji cery? Daj znać w komentarzu, jak dbasz o swoją dietę!