Zaledwie zniknął śnieg, a na polskie ulice i chodniki masowo wróciły hulajnogi elektryczne. Jednak policja ostrzega: skończyły się czasy, gdy na wykroczenia użytkowników przymykano oko. Według zaostrzonych przepisów, tej wiosny czekają nas wzmożone kontrole i bardzo konkretne kary finansowe, których wielu z nas mogłoby uniknąć jednym prostym ruchem.
Nowy status: czym właściwie jedziesz?
Wielu moich znajomych wciąż myśli, że hulajnoga to po prostu zabawka. Nic bardziej mylnego. Jeśli Twój sprzęt ma moc do 1 kW i rozwija prędkość do 25 km/h, oficjalnie prowadzisz pojazd mikro-mobilny. To oznacza, że podlegasz pod specyficzny zestaw zasad ruchu drogowego, a tłumaczenie "nie wiedziałem" przy spotkaniu z patrolem na warszawskim Nowym Świecie czy krakowskim Rynku po prostu nie zadziała.
Za co tej wiosny posypią się mandaty? (Złota czwórka wykroczeń)
Podczas rozmów z funkcjonariuszami zauważyłem, że w tym roku największy nacisk kładzie się na sytuacje, które realnie zagrażają pieszym. Oto cztery błędy, za które zapłacisz od 20 do nawet 200 euro, zależnie od powagi sytuacji:
- Przejazd przez "zebrę": To najczęstszy błąd. Widzę to codziennie pod biurem. Przepis jest jasny: przed pasami musisz zejść z hulajnogi i przeprowadzić ją obok siebie. Przejechanie przez przejście dla pieszych to gwarantowany mandat.
- Jazda we dwoje: Hulajnogi są zaprojektowane konstrukcyjnie dla jednej osoby. Przewożenie pasażera, nawet dziecka, drastycznie zmienia środek ciężkości i jest surowo zabronione.
- Pędzenie po chodniku: Piesi mają tu absolutne pierwszeństwo. Jeśli musisz jechać chodnikiem, Twoja prędkość powinna być zbliżona do tempa marszu (ok. 3–7 km/h). Pamiętaj, że ogólny limit prędkości na każdej drodze to teraz 20 km/h.
- Telefon w dłoni: Podobnie jak w samochodzie, obie ręce muszą spoczywać na kierownicy. Sprawdzanie Google Maps w trakcie jazdy to prosta droga do utraty kilkuset złotych.

Wiek i kaski: co musisz wiedzieć jako rodzic?
W 2026 roku przepisy precyzyjnie określają, kto może stać za kierownicą. W mojej praktyce widzę, że to właśnie tutaj dochodzi do największej liczby nieporozumień na linii policja-obywatel:
Samodzielna jazda po drogach publicznych jest dozwolona dopiero od 16 roku życia. Młodsi użytkownicy (14-16 lat) muszą posiadać kartę rowerową lub stosowne uprawnienia. Dzieci poniżej 14 lat mogą korzystać z hulajnogi wyłącznie na podwórkach i pod ścisłą opieką dorosłych.
Ważna uwaga: Dla nieletnich kask jest obowiązkowy. Dla dorosłych — wysoce zalecany i coraz częściej wymagany podczas kontroli, jeśli poruszamy się w strefach o dużym natężeniu ruchu.
Mój sprawdzony trik na uniknięcie kłopotów
Zawsze przed ruszeniem w miasto ustawiam w aplikacji hulajnogi (jeśli to wypożyczony sprzęt) tryb "Eco". To automatycznie ogranicza prędkość i sprawia, że jazda po zatłoczonym centrum Gdańska czy Wrocławia staje się mniej stresująca i przede wszystkim zgodna z prawem.
Promile na hulajnodze? Przygotuj portfel
Błędem jest myślenie, że powrót z imprezy hulajnogą jest bezpieczną alternatywą dla auta. Limit jest taki sam jak dla kierowców — 0,2-0,5 promila to już wykroczenie. Jeśli alkomat pokaże powyżej 0,5 promila, kara może wynieść nawet równowartość 200 euro, a sprawa może trafić do sądu.
A jak Wy oceniacie nowe przepisy? Czy Waszym zdaniem mandaty za prowadzenie hulajnogi przez pasy są zbyt surowe, czy faktycznie poprawiają bezpieczeństwo na chodnikach?