Myśleliśmy, że problem dotyczy tylko mopsów i buldogów, ale nowa rzeczywistość rzuca na sprawę zupełnie inne światło. Najnowsze badania naukowców z Cambridge dowodzą, że lista zagrożonych ras jest znacznie dłuższa, niż nam się wydawało. Jeśli planujesz zakup szczeniaka lub masz już pupila w domu, ta wiedza może uratować mu życie podczas kolejnej fali upałów w Polsce.
To nie tylko „urocze” chrapanie
Wielu właścicieli w Warszawie czy Krakowie uważa, że głośny oddech ich Shih tzu to cecha rasy. W praktyce to często objaw zespołu BOAS – poważnej wady, która sprawia, że pies czuje się tak, jakby stale oddychał przez cienką słomkę. Zjawisko to stało się plagą, odkąd zaczęliśmy stawiać wygląd ponad zdrowie zwierząt.
W mojej praktyce obserwacyjnej widzę to coraz częściej: psy, które nie mogą biegać w parku, bo ich system chłodzenia po prostu nie wyrabia. Ale nauka idzie o krok dalej i wskazuje konkretne rasy, o których rzadziej myśleliśmy w kontekście problemów z oddechem.
Kto znalazł się na „czerwonej liście”?
Badanie objęło niemal 900 psów z 14 różnych ras. Wyniki są, delikatnie mówiąc, dające do myślenia:
- Pekińczyki i japońskie chiny: Tutaj ryzyko problemów z oddechem przekracza aż 80%.
- Cavalier King Charles spaniel i Shih tzu: Co drugi pies z tej grupy zmaga się z trudnościami w oddychaniu.
- Boston terrier i mopsy: To oczywiści liderzy zestawienia, ale teraz wiemy, że problem jest szerszy.
- Maltańczyki i pomeraniany: To one okazały się najzdrowsze w całym badaniu – u nich nie stwierdzono istotnych wad.

Dlaczego tak się dzieje? To jak samochód bez chłodnicy
Eksperci porównują budowę współczesnych psów o płaskich pyskach do projektowania auta bez chłodnicy. Silnik (serce psa) pracuje, ale nie ma jak odprowadzić ciepła. Ale mechanizm jest bardziej złożony niż tylko „krótki nos”.
Okazuje się, że na problemy wpływają trzy główne czynniki: Nadwaga (często bagatelizowana przez właścicieli), zbyt wąskie nodrza oraz skrajne spłaszczenie pyska. Co ciekawe, naukowcy zauważyli też powiązanie między problemami z oddechem a specyficznym kształtem ogona u niektórych ras.
Jak sprawdzić, czy Twój pies jest bezpieczny?
Nie musisz być weterynarzem, by zauważyć pierwsze niepokojące sygnały. Zwróć uwagę na te detale:
- Czy pies wydaje dźwięki podczas oddychania, nawet gdy odpoczywa?
- Czy podczas spaceru w temperaturze powyżej 20 stopni bardzo szybko się męczy?
- Spójrz na jego nos: czy dziurki są szerokie, czy przypominają jedynie wąskie szczeliny?
Moja rada: Jeśli szukasz szczeniaka, nie patrz tylko na to, czy jest „słodki”. Zapytaj hodowcę o testy wysiłkowe rodziców. W Polsce coraz więcej świadomych hodowców wykonuje badania drożności dróg oddechowych – szukaj tylko takich miejsc.
Co możemy zrobić teraz?
Przede wszystkim dbajmy o wagę naszych pupili. Każdy dodatkowy kilogram u rasy brachycefalicznej to wyrok na jego komforcie życia. Pamiętaj też, że to, co my nazywamy „charakterystycznym sapaniem”, dla psa jest walką o każdy haust powietrza.
Czy uważacie, że związki kynologiczne powinny wprowadzić obowiązkowe testy wydolnościowe dla wszystkich ras o płaskich pyskach przed dopuszczeniem do hodowli?