Wielu z nas nie wyobraża sobie startu dnia bez filiżanki gorącego naparu z ulubionej lokalnej palarni, zakładając, że to tylko kofeina stawia nas na nogi. Okazuje się jednak, że mechanizm poprawy naszego nastroju i jasności umysłu jest znacznie bardziej skomplikowany niż zwykły „kop” energetyczny.
Najnowsze badania sugerują, że kawa to coś więcej niż stymulant. To złożony produkt, który wchodzi w interakcje z naszym mikrobiomem jelitowym, wpływając na to, jak myślimy i jak się czujemy – nawet jeśli wybieramy wariant bezkofeinowy.
Nie tylko kofeina. Co dzieje się w naszych jelitach?
Naukowcy z University College Cork postanowili sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się w organizmie, gdy regularnie pijemy kawę. Przez trzy tygodnie grupa badanych piła codziennie kawę – część z nich dostała wersję z kofeiną, inni pili bezkofeinową, nie wiedząc, którą wersję spożywają.

Byłem zaskoczony, widząc wyniki: obie grupy odnotowały pozytywne zmiany. Okazuje się, że to związki chemiczne zawarte w ziarnach kawy, a nie sama kofeina, odpowiadają za zmianę składu naszych bakterii jelitowych. To ścisłe powiązanie jelit z mózgiem wyjaśnia, dlaczego po filiżance kawy poprawia się nasz nastrój.
Co daje kofeina, a co decaf?
- Kawa z kofeiną: Pomaga lepiej radzić sobie ze stresem, obniża ciśnienie krwi i poprawia koncentrację w chwilach największego zmęczenia.
- Kawa bezkofeinowa (decaf): Może zaskakiwać, ale badania wskazują na wyraźną poprawę jakości snu oraz lepszą pamięć i wyższy poziom codziennej aktywności fizycznej.
Jak wycisnąć z kawy jeszcze więcej?
Zamiast traktować kawę jak paliwo rakietowe, traktuj ją jak dietetyczne wsparcie dla organizmu. Jeżeli po południu czujesz spadek formy, ale unikasz kofeiny, by nie mieć problemów ze snem, kawa bezkofeinowa może być dla Ciebie idealnym rozwiązaniem. Działa kojąco na układ nerwowy, nie powodując przy tym nagłego skoku emocji czy niepokoju.
Moja rada: Jeśli planujesz ważne spotkanie, potrzebujesz skupienia i masz dużo stresu – wybierz klasyczną małą czarną. Jeśli jednak chcesz poprawić pamięć przed nauką lub czujesz, że Twój sen ostatnio szwankuje, bezkofeinowa „mała czarna” może zdziałać cuda dla Twojego mózgu.
Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że po przejściu na kawę bezkofeinową wcale nie czujesz się bardziej śpiący? Daj znać w komentarzach, czy kawa to dla Ciebie tylko kofeina, czy cenisz też jej smak i inne właściwości!