Większość z nas mija place budowy bez większego zastanowienia, najwyżej narzekając na pył osiadający na butach. Jednak dla niektórych ten niepozorny kurz może stać się wyrokiem. Ostatnie wydarzenia z Sydney, gdzie niewidoczna gołym okiem pleśń doprowadziła do śmierci dwóch osób, rzuciły nowe światło na zagrożenie, które czai się nawet w sterylnych warunkach.
Aspergillus – to nazwa, którą warto zapamiętać, choć brzmi jak kolejna łacińska terminologia z podręcznika medycyny. To pospolita pleśń, którą znajdziesz w ziemi, na roślinach, a nawet w zaciekach na ścianach starych kamienic w Krakowie czy Warszawie. To, co wydarzyło się w Royal Prince Alfred Hospital, pokazuje jednak, że granica między niegroźnym mikrobem a zabójcą jest bardzo cienka.
Cichy pasażer Twoich płuc
Prawda jest taka: prawdopodobnie właśnie teraz wdychasz zarodniki Aspergillus. Jeśli jesteś zdrowy, Twój układ odpornościowy radzi sobie z nimi tak sprawnie, jak filtr w nowoczesnym odkurzaczu. Problem zaczyna się, gdy mechanizm obronny zawodzi. Zauważyłem, że wielu z nas bagatelizuje "zwykłą pleśń", traktując ją jedynie jako problem estetyczny w łazience.
W przypadku pacjentów po przeszczepach, ich organizm jest celowo osłabiany lekami, aby nie odrzucił nowego narządu. To właśnie wtedy zarodniki, trafiając do najgłębszych zakamarków płuc, zaczynają uwalniać toksyny i enzymy, które dosłownie „trawią” tkankę. Stamtąd droga do mózgu, serca czy nerek jest już prosta.
Kto powinien mieć się na baczności?
- Osoby po przeszczepach narządów lub komórek macierzystych.
- Pacjenci w trakcie chemioterapii.
- Alergicy i osoby cierpiące na astmę lub mukowiscydozę.
- Osoby, które niedawno przeszły ciężkie infekcje płuc, jak COVID-19 czy grypa.

Paradoks placu budowy
Ale tu pojawia się pytanie: jak pleśń dostała się na oddział transplantacyjny, który powinien być najbezpieczniejszym miejscem na ziemi? Odpowiedź może być banalna: remont. Prace budowlane o wartości setek milionów dolarów tuż obok szpitala mogły naruszyć ziemię i uwolnić miliardy zarodników do powietrza.
Choć szpitale używają zaawansowanych filtrów HEPA, wystarczy chwila nieuwagi, nieszczelne okno lub pył na ubraniu personelu, by system zawiódł. Warto o tym pamiętać, gdy sami planujemy remont w domu, w którym przebywa osoba starsza lub o słabszym zdrowiu.
Jak rozpoznać, że to coś więcej niż przeziębienie?
Objawy aspergilozy są podstępne i łatwo je pomylić z grypą. Jeśli jednak zauważysz u siebie lub bliskich:
- Uporczywy kaszel (czasem z krwią),
- Ból w klatce piersiowej,
- Duszność narastającą przy prostych czynnościach,
- Przedłużającą się gorączkę mimo brania leków.
...nie czekaj. Szybka diagnoza to jedyna szansa, bo współczesna nauka mierzy się z nowym problemem: szczepami pleśni odpornymi na standardowe leki przeciwgrzybicze.
Moja rada na co dzień
Nie popadajmy w paranoję – nie musisz chodzić w masce po własnym ogrodzie. Ale jeśli masz w rodzinie kogoś o bardzo słabej odporności, unikajcie przebywania w pobliżu dużych wykopów i remontów. To prosta zasada, która w ekstremalnych przypadkach ratuje życie. A czy Wy kiedykolwiek zwracaliście uwagę na czystość powietrza podczas remontu w domu?