Większość z nas sięga po filiżankę „małej czarnej” tuż po przebudzeniu, licząc na szybki zastrzyk energii, który postawi nas na nogi. Jednak najnowsze badania naukowe sugerują, że nasze przywiązanie do kofeiny może być jedynie połową sukcesu.

Okazuje się, że to, co faktycznie poprawia nam nastrój i wyostrza umysł, kryje się głębiej – w naszych jelitach. Jeśli czujesz, że kawa działa na Ciebie kojąco nawet w wersji bezkofeinowej, nie jesteś w błędzie.

Sekret tkwi w polifenolach, nie tylko w kofeinie

Naukowcy z University College Cork postanowili sprawdzić, co dzieje się w organizmie regularnych kawoszy, gdy na chwilę odstawi się napój, a potem wprowadzi go ponownie. Wyniki zaskoczyły nawet samych badaczy.

Kluczem do zagadki są polifenole – związki roślinne, które po dotarciu do układu pokarmowego są przetwarzane przez nasze mikroby w pożyteczne cząsteczki. To właśnie one odpowiadają za:

  • Redukcję stanów zapalnych w organizmie.
  • Wsparcie funkcji mózgowych.
  • Poprawę nastroju bez efektu „zjazdu”, który często towarzyszy nadmiarowi kofeiny.

Dlaczego rano pijesz kawę nie dla samej kofeiny - image 1

Czy kawa bezkofeinowa też działa?

Dobra wiadomość dla osób wrażliwych na pobudzenie: analiza wykazała, że kawa bezkofeinowa również przynosi wymierne korzyści. Podczas gdy napoje z kofeiną obniżały uczucie lęku, ich „ciche” odpowiedniki bez kofeiny lepiej wpływały na pamięć i jakość snu.

Badacze zauważyli, że już po 21 dniach regularnego picia kawy – niezależnie od zawartości kofeiny – mikrobiom jelitowy uczestników zmieniał się na lepsze, zwiększając populację korzystnych bakterii.

Jak wyciągnąć z kawy najwięcej dla swojego zdrowia?

Zamiast traktować kawę tylko jako „paliwo” do pracy, potraktuj ją jak suplement diety dla swoich jelit. Oto co warto wiedzieć:

Pamiętaj o sposobie palenia – nie każda kawa jest taka sama. Stopień wypalenia ziaren drastycznie wpływa na skład chemiczny naparu i ilość polifenoli, które trafią do Twojego układu trawiennego.

Moja rada? Jeśli często pracujesz długo przed komputerem w biurze w Warszawie czy Krakowie, nie bój się sięgać po popołudniową drugą filiżankę, ale wybierz tę bezkofeinową. Twój mózg i jelita podziękują Ci lepszą koncentracją następnego dnia.

A Ty – czy zauważyłeś kiedyś, że kawa bezkofeinowa poprawiła Ci humor bez efektu drżenia rąk? Chętnie poznam Twoje doświadczenia w komentarzach poniżej.