Zaledwie kilka dni temu naszych sąsiadów sparaliżował mróz, jakiego ta ziemia nie widziała od dziesięcioleci. Informacje o katastrofalnej fali zimna błyskawicznie obiegły media społecznościowe, mrożąc krew w żyłach mieszkańców regionu. To nie były zwykłe przymrozki, to była prawdziwa pogodowa gilotyna.
Rekord z 1954 roku został obrócony w pył. Joniškis i Šeduva stały się autentycznymi strefami mrozu, w których termometry pokazały wartości trudne do wyobrażenia w XXI wieku. W Joniškis zanotowano niewiarygodne -32,9 °C, co oficjalnie zresetowało historię klimatyczną kraju.
Dlaczego ten mróz jest tak wyjątkowy?
Wielu z nas kojarzy luty z powolnym wyczekiwaniem wiosny, ale przyroda właśnie pokazała, że potrafi uderzyć bez litości. Do tej pory najzimniejszym 17 lutego był ten z 1954 roku, gdy w Wilnie odnotowano -28,4 °C. Dzisiejszy wynik jest o 4,5 stopnia niższy.
W mojej praktyce obserwatora pogody zauważyłem, że takie drastyczne różnice zdarzają się niezwykle rzadko. To pokazuje, że mimo globalnego ocieplenia, ekstremalne zjawiska zimowe stają się coraz bardziej gwałtowne. Luty na Litwie, podobnie jak u nas w północno-wschodniej Polsce, pozostaje miesiącem o „ostrych krawędziach”.
Co warto wiedzieć o „podstępnym” lutym:
- Złudzenie optyczne: Choć dni są dłuższe i jaśniejsze, temperatura często spada niemal tak nisko jak w styczniu.
- Geografia zimna: Największe rekordy zawsze padają w określonych „workach mrozowych” – na wschodzie i południu regionu.
- Statystyka nie kłamie: Większość rekordów zimna pochodzi z ubiegłego wieku, co sprawia, że tegoroczny wynik z Joniškis jest jeszcze bardziej szokujący.

Praktyczny lifehack: Jak chronić auto przy takim mrozie?
Zdarzyło mi się kiedyś utknąć na parkingu przy -30 stopniach i od tego czasu stosuję prosty trik. Jeśli wiesz, że nadchodzi ekstremalna noc, a masz starszy akumulator, przykryj maskę samochodu od wewnątrz starym kocem wełnianym lub specjalną matą termiczną. To zatrzymuje resztki ciepła silnika na kilka godzin dłużej, co rano może być decydujące dla rozruchu. Ale uwaga na niuans: pamiętaj, by wyjąć koc przed ruszeniem w drogę!
Dwa światy w jednym miesiącu
Luty to fascynujące starcie dwóch światów. Z jednej strony mamy rekordowe mrozy w Utenie (-42,9 °C historycznie), a z drugiej – niemal wiosenne +16,5 °C w Kybartai. To miesiąc, który nie wybacza błędów, jeśli zapomnisz o ciepłych rękawiczkach, ale potrafi też zachwycić oślepiającym słońcem.
Zmienność jest teraz naszą nową normalnością. Podczas gdy w 2024 roku luty był wyjątkowo ciepły, rok 2025 przypomniał nam, że zima w naszej części Europy wciąż ma bardzo ostre kły. To przypomina jazdę kolejką górską bez pasów bezpieczeństwa.
A jak Wy radzicie sobie z takimi mrozami? Czy Wasze samochody i domowe instalacje wytrzymują, gdy termometr spada poniżej -20 stopni? Czekam na Wasze historie w komentarzach!