Jeśli wierzyć internetowym teoriom spiskowym, światowe gwiazdy są sukcesywnie wymieniane na swoje wierne kopie. Ostatnio padło na Jima Carreya, który po dłuższej nieobecności pojawił się na gali w Paryżu i – zdaniem internetowych detektywów – wyglądał „zbyt inaczej”, by być tą samą osobą.

Zanim jednak zaczniemy szukać tajnego laboratorium w podziemiach Hollywood, warto na chwilę zatrzymać się i pomyśleć: czy stworzenie kopii dorosłego człowieka w ogóle ma sens w naszych realiach?

Pułapka „szybkiego wzrostu”

Załóżmy na chwilę, że gdzieś w zaciszu domowym powstał nielegalny projekt klonowania celebrytów. Nawet jeśli udałoby nam się pobrać materiał genetyczny z planu filmowego, napotykamy na biologiczną ścianę. Klon nie wyskakuje z probówki jako dorosły 60-latek z pełnym dorobkiem artystycznym.

  • Po wyhodowaniu klon jest niemowlęciem.
  • Potrzebuje pełnych 64 lat, aby osiągnąć obecny wiek Carreya.
  • Po tym czasie „oryginał” byłby już dawno na emeryturze, a projekt straciłby jakiekolwiek uzasadnienie w branży rozrywkowej.

Jak uczy nas popkultura – od Star Trek: Nemesis po współczesne filmy – nawet scenarzyści science-fiction nie potrafili wymyślić wiarygodnego sposobu na przyspieszone starzenie organizmu. W rzeczywistości prawa natury są mniej wyrozumiałe niż efekty specjalne w kinie.

Dlaczego sklonowanie Jima Carreya to najgorszy pomysł w historii - image 1

Dźwięk, który smakuje jak metal

Skoro kwestię klonowania mamy wyjaśnioną jako technologiczną utopię, warto skupić się na czymś bardziej przyziemnym – czyli na tym, jak nasze zmysły dają się oszukiwać. Czy wiedziałeś, że muzyka może drastycznie zmieniać smak Twojego obiadu?

Naukowcy z Oksfordu odkryli fascynujące zjawisko: konkretne dźwięki potrafią wywołać w mózgu wrażenie metalicznego posmaku. Okazuje się, że instrumentem, który najbardziej kojarzy się nam z metalem na języku, jest theremin – to „kosmiczne” urządzenie znane ze starych horrorów sci-fi, na którym gra się bez dotykania strun.

Jak sprawdzić to w domowej kuchni?

Nie musisz kupować drogiego sprzętu, by przeprowadzić własny eksperyment sensoryczny. Spróbuj zjeść swój ulubiony posiłek, słuchając bardzo wysokich, syntetycznych dźwięków o charakterze industrialnym. Zauważysz, że Twoje odczucia smakowe staną się bardziej ostre, wręcz „sterylne”. To klasyczny przykład na to, jak nasze zmysły nieustannie wymieniają się informacjami wewnątrz mózgu.

A Ty, czy wierzysz w te teorie o „wymienianiu” gwiazd, czy uważasz, że za zmianami w wyglądzie znanych osób stoją po prostu lata pracy i naturalny proces starzenia? Daj znać w komentarzu, co o tym myślisz!