Większość z nas, czując ból w kolanach czy biodrach, odruchowo sięga po solidne, usztywniane buty sportowe z grubą podeszwą. Wydaje się to logiczne: większa amortyzacja to mniejszy ból, prawda? Okazuje się, że intuicja i rady „starej szkoły” mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Najnowsze badania, opublikowane w Annals of Internal Medicine, rzucają zupełnie nowe światło na to, co powinniśmy zakładać na stopy, gdy dokucza nam artroza. Jako osoba, która od lat śledzi nowinki w dziedzinie zdrowia, muszę przyznać – wyniki są zaskakujące i pokazują, że nie ma jednego, uniwersalnego rozwiązania dla każdego stawu.
Pułapka „stabilizacji”: Kiedy wsparcie staje się wrogiem
Często myślimy o naszych stawach jak o zawieszeniu w samochodzie. Ale nasze ciało jest znacznie bardziej skomplikowane. Wiele osób wybiera buty z wysokim wsparciem łuku stopy i sztywną piętą, wierząc, że to „odciąży” kolano. Fakty są jednak bezlitosne: biomechanika pokazuje, że takie obuwie może zwiększać siły nacisku w kolanie nawet o 15%.
Dlaczego tak się dzieje? To proste: sztywny but zmienia sposób, w jaki stopa kontaktuje się z podłożem, co przenosi niekorzystne wibracje wyżej. Być może zauważyłeś to po długim spacerze po krakowskim rynku czy warszawskich chodnikach – niby buty sportowe, a ból wcale nie mniejszy.
Co mówią liczby?
- Wysokie obcasy (6 cm): Zwiększają obciążenie kolan średnio o 23% w porównaniu do chodzenia boso.
- Wkładki ortopedyczne: Choć popularne, mogą podnieść nacisk na staw kolanowy o kolejne 6%.
- Buty elastyczne (np. baleriny): Zmniejszają siły nacisku o około 9%, ale... tutaj pojawia się haczyk.

Paradoks kolana i biodra
W moich rozmowach ze specjalistami często pojawia się wątek, że pacjenci traktują ból nóg jako jedną całość. To błąd. Podczas testów klinicznych, w których wzięło udział niemal 300 osób, naukowcy odkryli fascynującą różnicę między biodrem a kolanem.
Dla osób z artrozą kolana, stabilne i mocno wspierające buty sportowe okazały się sukcesem – ból podczas chodzenia zmniejszył się u nich o 63% bardziej niż u osób w miękkich butach. Ale co z biodrem? Tutaj niespodzianka: typ obuwia nie robił niemal żadnej różnicy w poziomie bólu.
Jest jednak jeden istotny niuans: osoby noszące płaskie, elastyczne buty (jak miękkie baleriny) znacznie częściej zgłaszały bóle samej stopy. Brak ochrony po prostu dawał o sobie znać na twardych nawierzchniach.
Twój plan działania: Jak nie błądzić w sklepie obuwniczym?
Zamiast kupować najdroższe "buty medyczne" w ciemno, zastosuj te trzy proste zasady, które wynikają z najnowszych badań:
- Jeśli bolą Cię kolana: Celuj w buty sportowe typu "support". Sztywniejsza podeszwa i stabilizacja mogą być Twoim sprzymierzeńcem w redukcji bólu podczas codziennych spacerów.
- Jeśli problemem jest biodro: Wybierz to, co po prostu jest dla Ciebie najwygodniejsze. Nauka mówi, że w tym przypadku Twoje subiektywne odczucie komfortu jest ważniejsze niż technologia buta.
- Zasada "anty-obcas": Bez względu na wiek, unikaj wąskich i wysokich obcasów. Zmieniają one środek ciężkości i drastycznie zwiększają ryzyko upadków, co przy problemach ze stawami jest skrajnie niebezpieczne.
Mały trik dla Twoich stóp
Kupując buty, spróbuj je zgiąć w rękach. Jeśli but zgina się tylko tam, gdzie naturalnie zginają się palce, a reszta jest stabilna – to dobry znak dla Twoich kolan. Jeśli zwija się w rulon jak naleśnik, uważaj – Twoje stopy mogą szybko poczuć zmęczenie.
A jakie buty Wy wybieracie na długie spacery? Czy czujecie różnicę po zmianie starego obuwia na nowe, "technologiczne" modele? Dajcie znać w komentarzach!