Jeśli rano Twój samochód odmówił posłuszeństwa, a mróz dosłownie "ugryzł" Cię w nos po wyjściu z domu – nie jesteś sam. Podczas gdy większość z nas spała, natura urządziła pokaz siły, jakiego nie widzieliśmy od dekad. W Skudach słupki rtęci spadły do poziomu –29,6°C, wywołując niemałe poruszenie wśród synoptyków.

To nie była zwykła zimowa noc. Dane pokazują, że byliśmy o krok od pobicia rekordu sprzed 62 lat. Zabrakło zaledwie 0,4 stopnia, by przebić historyczny wynik z 1964 roku. Takie temperatury przypominają nam, że zima w naszym regionie wciąż potrafi pokazać ostre zęby, mimo ogólnego trendu ocieplenia.

Gdzie było najzimniej? Ranking mroźnych miast

Mroźny front nie oszczędził nikogo, ale niektóre miejsca zamieniły się w prawdziwą lodową krainę. Oto jak wyglądały najniższe pomiary tej nocy:

  • Szkudy: –29,6°C (absolutne centrum mrozu)
  • Szyłokarczma: –29,0°C
  • Wiłkomierz: –28,9°C
  • Dyneburg (Łotwa): U naszych sąsiadów było jeszcze ostrzej – odnotowano tam aż –30,5°C.

Dlaczego tej nocy termometry w Skuodach pokazały rekordowe –29,6 stopnia - image 1

Szokujący skok temperatury: 29 stopni różnicy w kilka godzin

Najbardziej niesamowite nie jest jednak samo zimno, ale to, co wydarzyło się chwilę później. Na północnym zachodzie natura zafundowała nam prawdziwy "rollercoaster". Wyobraź sobie, że rano termometr pokazuje prawie –30°C, a po południu jest już tylko –1 stopień.

W mojej praktyce rzadko obserwuję tak drastyczne skoki w tak krótkim czasie. To ogromne wyzwanie dla naszego organizmu, szczególnie dla serca i ciśnienia. Ale to nie tylko kwestia zdrowia – takie zmiany niszczą strukturę budynków i nawierzchnię dróg, prowadząc do szybkich uszkodzeń asfaltu.

Mój sprawdzony trik na takie mrozy

Zamiast jednej grubej kurtki, zastosuj metodę, którą nazywam "izolacją warstwową". Kluczem nie jest wełna, ale uwięzione między ubraniami powietrze. Trzy cienkie warstwy (termoaktywna, polar, cienka wiatrówka) grzeją lepiej niż najgrubszy kożuch, bo zatrzymują ciepło emitowane przez ciało, jednocześnie pozwalając skórze oddychać.

Mimo że za oknem trzaska mróz, eksperci uspokajają: to nie oznacza, że globalne ocieplenie się zatrzymało. Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się rzadsze, ale za to znacznie bardziej gwałtowne i nieprzewidywalne.

A jak Wasze samochody i termometry rano? Udało się odpalić auto za pierwszym razem, czy lód na szybach wygrał dzisiejszą bitwę?