Stoisz przed stołem pełnym gości i zastanawiasz się, czym ich jeszcze zaskoczyć. Klasyczne sałatki z majonezem i tradycyjne koreczki wszyscy już znają na pamięć. W mojej kuchni wyznaję zasadę: maksimum efektu przy minimum wysiłku, zwłaszcza gdy czas goni, a apetyt domowników rośnie.
Odkryłam przepis, który wygląda jak efekt wielogodzinnej pracy mistrza cukiernictwa, a w rzeczywistości powstaje w 10 minut. To słona wersja kultowego „Napoleona”. Kiedy przekroisz te chrupiące warstwy wypełnione soczystym nadzieniem, prepare się na jedno pytanie: „Jak Ty to zrobiłaś?!”.
Sekret tkwi w warstwach, ale nie tych, o których myślisz
Tradycyjne ciasto francuskie bywa kapryśne i tłuste. W tym przepisie stosuję sprytny trik, który podpatrzyłam u szefów kuchni serwujących szybkie przekąski – używam cienkich arkuszy lawaszu lub tortilli. Podczas krótkiego pieczenia stają się one niesamowicie kruche, imitując listkujące się ciasto.
W środku ukrywamy kombinację, która nigdy nie zawodzi:
- Złocisty, podsmażony kurczak dla konkretnej struktury.
- Grzyby duszone na maśle, które nadają głęboki, leśny aromat.
- Kremowy serek z nutą orzechową, który wiąże całość i dodaje elegancji.
Czego będziesz potrzebować?
Składniki znajdziesz w każdym polskim markecie typu Biedronka czy Lidl. Przygotuj:
- 4–5 arkuszy lawaszu (możesz wyciąć z nich równe koła lub prostokąty).
- 300 g piersi z kurczaka (ujeżonej lub upieczonej).
- 200 g pieczarek (wybierz te mniejsze, są bardziej aromatyczne).
- 150 g kremowego serka (świetnie sprawdza się puszysty serek twarogowy).
- Kilka łyżek śmietanki 30% dla nadania masie lekkości.
- Kawałek masła do smażenia grzybów.

Instrukcja krok po kroku: Montaż ekspresowy
Zauważyłam, że kluczem do sukcesu jest odpowiednie przygotowanie składników, by montaż trwał dosłownie chwilę. Kurczaka posiekaj drobno i wrzuć na patelnię tylko na moment, by złapał złoty kolor. Grzyby smaż na maśle, aż odparuje z nich cała woda – to ważne, bo inaczej spód „ciasta” namięknie.
Serek wymieszaj ze śmietanką, aż powstanie aksamitna pasta. A teraz najciekawsza część:
- Połóż pierwszy płat lawaszu i posmaruj go cienko masą serową.
- Rozłóż garść kurczaka i kilka plasterków grzybów.
- Przykryj kolejnym płatem i powtarzaj proces, aż powstanie 5-6 warstw.
- Mój patent: Gotową konstrukcję włóż do piekarnika nagrzanego do 200°C na zaledwie 3-4 minuty.
Po wyjęciu daj mu odpocząć przez 120 sekund. To pozwoli masie lekko zastygnąć, dzięki czemu Twój słony Napoleon będzie się kroił idealnie, bez rozpadania się na talerzu.
Zaskakujący finał
Najlepiej smakuje na ciepło, kiedy lawasz jeszcze „strzela” pod zębami, ale na zimno sprawdza się równie dobrze jako lunch do pracy. By nadać mu jeszcze bardziej luksusowego charakteru, wierzch posypuję świeżym koperkiem lub kruszonymi orzechami włoskimi.
A Ty jakie nietypowe nadzienie zamknęłabyś między chrupiącymi warstwami lawaszu? Daj znać w komentarzach!