Większość osób w Polsce traktuje suplementację omega-3 jak szybki rytuał – łyk wody, kapsułka i gotowe. Niestety, jeśli robisz to na czczo lub popijasz tylko poranną kawą, Twoje pieniądze prawdopodobnie lądują w błocie. Organizm nie potrafi „wyłapać” tych cennych kwasów bez odpowiedniego wsparcia, a kluczem do sukcesu nie jest wcale dawka, lecz moment podania.
Jedna dawka czy kilka? Rozwiązujemy dylemat Andrzeja
Dostałem ostatnio pytanie od czytelnika: „Kupiłem omega-3 i nie wiem, czy brać wszystko naraz, czy dzielić na rano i wieczór?”. Odpowiedź zależy od tego, co widnieje na opakowaniu, ale jest pewna zasada, o której rzadko wspominają farmaceuci w naszych aptekach.
Większość z nas potrzebuje około 250–500 mg EPA i DHA dziennie. To zazwyczaj jedna, solidna kapsułka. Jeśli jednak lekarz zalecił Ci dawkę terapeutyczną (powyżej 1000 mg), sprawa wygląda inaczej:
- Pojedyncza dawka jest idealna, jeśli cenisz wygodę i nie masz problemów z żołądkiem.
- Rozbicie dawki na śniadanie i kolację to ratunek dla osób, które po rybim oleju czują ciężkość lub nieprzyjemny posmak.
- Dzielenie porcji pomaga też utrzymać stabilny poziom kwasów tłuszczowych we krwi przez całą dobę.
Złota zasada tłustego talerza
To tutaj wielu z nas popełnia błąd. Kwasy omega-3 to tłuszcze. Żeby trafiły tam, gdzie ich potrzebujemy – do serca i mózgu – muszą zostać „rozpoznane” przez enzymy trawienne. A te aktywują się tylko wtedy, gdy w żołądku pojawia się... inny tłuszcz.

Jeśli połkniesz tabletkę do suchej bułki, jej przyswajalność drastycznie spada. Wystarczy jednak dorzucić do posiłku kilka orzechów, pół awokado czy łyżkę oliwy, by organizm wchłonął omega-3 jak gąbka. W moich testach najlepiej sprawdza się przyjmowanie suplementu podczas najbardziej obfitego posiłku w ciągu dnia.
Pułapka kofeinowa: dlaczego kawa psuje efekty?
Wielu Polaków zaczyna dzień od „małej czarnej” i suplementów. To błąd. Kofeina może przyspieszać pasaż jelitowy i utrudniać wchłanianie. Moja rada: odczekaj przynajmniej 40-60 minut po wypiciu kawy, zanim sięgniesz po omega-3. Twoje serce Ci za to podziękuje.
Podsumowując – jak robić to dobrze?
Nie szukaj magicznej godziny. Nie ma znaczenia, czy to 8:00 rano, czy 20:00 wieczorem. Liczy się regularność i towarzystwo jedzenia.
- Bierz omega-3 zawsze w trakcie posiłku.
- Unikaj popijania ich gorącymi napojami.
- Jeśli po kapsułkach „odbija Ci się rybą”, trzymaj opakowanie w zamrażarce – to stary, sprawdzony trik blogerów zdrowotnych.
A Ty jak przyjmujesz swoje witaminy – rano w biegu czy celebrujesz to przy wspólnym obiedzie? Daj znać w komentarzu, czy zauważyłeś różnicę w samopoczuciu!