Wzrost nie znika w ciągu jednej nocy. Ucieka po milimetrze, którego nikt nie zauważa, dopóki podczas wizyty u lekarza nie zobaczysz liczby mniejszej niż ta, którą powtarzałeś przez ostatnie trzydzieści lat. Szok jest niemal zawsze taki sam, ale przyczyny tego zjawiska są głębsze, niż się wydaje.
Wielu z nas myśli, że to proces nieodwracalny, związany wyłącznie z wiekiem. W rzeczywistości to gra fizyki i biologii, w której wciąż możesz mieć asa w rękawie.
Dlaczego najpierw "kurczą się" nie kości, a kręgosłup
Pomiędzy kręgami znajdują się 23 dyski — to wilgotne poduszki, które amortyzują każdy Twój krok. Z biegiem lat tracą one wodę, stają się mniej elastyczne i spłaszczają się. Wystarczy, że kilka z tych 23 "poduszek" zmniejszy się o milimetr, a Twój wzrost podczas stania drastycznie się zmienia.
Ten proces zachodzi najwcześniej i najbardziej niezauważalnie: bez bólu i wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Co ciekawe, część tego procesu jest naturalna. W ciągu dnia, podczas chodzenia i siedzenia, dyski są ściskane. W nocy, gdy leżysz, ponownie „piją” wodę. Dlatego rano jesteś wyższy niż wieczorem. Różnica polega na tym, że z biegiem lat organizm odzyskuje coraz mniej tej wilgoci.
Kiedy kości tracą swoją moc
Drugą warstwą problemu jest gęstość kości. Gdy poziom hormonów (estrogenu i testosteronu) spada, tkanka kostna kręgów staje się rzadsza i gorzej radzi sobie z codziennymi obciążeniami. Kości nie łamią się nagle i z hukiem, jak w filmach.
Osłabiony kręg może się "zapaść" pod wpływem własnego ciężaru ciała podczas noszenia zakupów czy zbyt gwałtownego siadania. To tzw. złamanie kompresyjne, którego najgorszą cechą jest fakt, że często go nie czuć. Po prostu pewnego dnia orientujesz się, że ubrania leżą inaczej, a Twoi znajomi wydają się nagle wyżsi.
Gdzie kryje się "garb"
Kręgosłup podtrzymują nie tylko kości, ale przede wszystkim mięśnie. Gdy mięśnie grzbietu i korpusu tracą siłę, tracimy wsparcie przeciwko grawitacji. Tułów pochyla się do przodu, górna część pleców wygina — powstaje kifoza.
- Zanikanie włókien mięśniowych osłabia naturalną postawę.
- Nawykowe garbienie się podczas pracy przy komputerze przyspiesza deformację.
- Brak ruchu sprawia, że mięśnie nie mają "siły", by wyprostować kręgosłup.
Jak zauważają rehabilitanci, ludzie często nie stają się niżsi – oni po prostu zaczynają się zginać pod naporem utraconej formy.
Jak zatrzymać "ucieczkę" wzrostu?
Wody w dyskach całkowicie nie odzyskasz, ale masz wpływ na dwa pozostałe czynniki. Trening siłowy pleców i korpusu utrzymuje mięśnie, które zapobiegają garbieniu się. Ćwiczenia równoważne zmniejszają ryzyko upadków, które w przypadku kruchych kości są niezwykle niebezpieczne.
Oto Twój prosty test domowy:
Raz w roku stań tyłem do futryny drzwi, bez butów i ze złączonymi stopami. Zrób markerem małą kreskę. Jeśli w ciągu kilku lat różnica przekroczy 2 centymetry, to nie jest statystyka ani przypadek — to powód, by udać się do fizjoterapeuty lub ortopedy, póki te milimetry można jeszcze odzyskać.
Zauważyłeś już u siebie pierwsze zmiany w postawie czy na razie wszystko zostaje „po staremu”? Daj znać w komentarzach, jak dbasz o swój kręgosłup na co dzień.