Śmierć Iana Watsona, kultowego brytyjskiego pisarza science-fiction, zmusiła mnie do sięgnięcia po jego debiut – The Embedding. Przyznam szczerze: wstydziłam się, że jako recenzentka gatunku nie znałam tej książki wcześniej. Dziś, po lekturze, mam mieszane uczucia, bo choć ta powieść to intelektualna petarda, widać w niej ogromny upływ czasu.
Język jako klucz do rzeczywistości
Na papierze fabuła brzmi jak marzenie fana filozoficznego sci-fi. Mamy brytyjski instytut badawczy, w którym naukowiec Chris testuje na dzieciach eksperymentalny język, wierząc, że jego struktura zmienia sposób postrzegania świata. Jednocześnie w amazońskiej dżungli inny badacz, Pierre, odkrywa plemię posługujące się językiem, który wymaga specjalnego narkotyku.
To działa jak filtr do kawy, ale dla danych. Watson sugeruje, że język, którym się posługujesz, definiuje granice twojego wszechświata. Gdy na Ziemię przybywają obcy, szukający właśnie takich lingwistycznych „wytrychów”, akcja nabiera tempa, którego nie powstydziłyby się współczesne hity.

Czy współczesny czytelnik to zniesie?
Jeśli liczysz na heroiczną opowieść w stylu „Gwiezdnych Wojen”, lepiej odpuść. W The Embedding nie znajdziesz ani jednego pozytywnego bohatera. To brutalna jazda bez trzymanki, w której:
- Naukowcy dokonują makabrycznych eksperymentów na dzieciach.
- Obcy polują na ludzkie mózgi.
- Politycy skwapliwie im w tym pomagają, nie zważając na etykę.
Muszę też zaznaczyć ważną kwestię: to książka ze swojej epoki. Autor (mężczyzna piszący o mężczyznach) nie ustrzegł się przedmiotowego traktowania kobiet, a niektóre opisy postaci o innym kolorze skóry dzisiaj po prostu rażą. To doskonała lekcja tego, jak bardzo zmieniła się kultura w ciągu ostatnich 50 lat.
Dlaczego warto dać mu szansę?
Warto sięgnąć po książkę Watsona, jeśli szukasz czegoś, co zmusi twój mózg do pracy. To pozycja dla tych, którzy kochają Arrival Teda Chianga i zastanawiają się, jak obcy sposób komunikacji mógłby zmienić nasze rozumienie czasu i przestrzeni. W tym tkwi największa siła Watsona: on nie daje gotowych odpowiedzi, on wyważa drzwi do nowych pytań.
Jeśli szukasz czegoś, co sprawi, że spojrzysz na swój rodzimy język inaczej – ta pozycja jest dla Ciebie. A może znasz inne książki sci-fi, które w podobny sposób analizują wpływ słów na naszą rzeczywistość? Podziel się w komentarzach, chętnie dopiszę je do mojej listy „do przeczytania”.