Fraza „umrzeć ze szczęścia” dla większości z nas jest tylko przenośnią, której używamy przy okazji ważnych rodzinnych wydarzeń. Jednak medycyna zna przypadki, w których to powiedzenie staje się niepokojąco dosłowne. Ostatni przypadek opisany w Oxford Medical Case Reports pokazuje, że nawet najpiękniejsze chwile mogą stanowić realne obciążenie dla naszego serca.

Gdy radość udaje zawał

65-letnia kobieta, po hucznym weselu swojej córki, trafiła do szpitala z bólami w klatce piersiowej i dusznościami. Lekarze byli niemal pewni: to zawał serca. Jednak wyniki badań wprowadziły ich w osłupienie. Podczas gdy przepływ krwi był wyraźnie ograniczony, standardowe testy nie wykazały żadnych zakrzepów.

Dopiero dokładniejsza analiza obrazowa ujawniła dziwne „balonowate” wybrzuszenie lewej komory serca. To klasyczny objaw stanu, który lekarze nazywają zespołem takotsubo – rzadką przypadłością, która potrafi imitować zawał, będąc wywołaną silnymi emocjami.

Dlaczego zbyt wielkie szczęście może skończyć się wizytą na SOR? - image 1

Czym jest „zespół szczęśliwego serca”?

Większość z nas słyszała o „zespole złamanego serca”, wywołanym przez stres, żałobę czy rozstanie. Ale istnieje też jego druga strona – zespół szczęśliwego serca. Mechanizm jest podobny: nagły wyrzut hormonów stresu i silne pobudzenie układu nerwowego sprawiają, że serce dosłownie zmienia swój kształt.

  • Dlaczego tak się dzieje? Organizm nie zawsze rozróżnia rodzaj „uczuciowego ładunku”. Wielkie podekscytowanie działa na układ krwionośny podobnie jak silny szok.
  • Czy to jest powszechne? Szacuje się, że około 1-3% pacjentów trafiających na kardiologię z podejrzeniem zawału ma w rzeczywistości zespół takotsubo, z czego tylko niewielki ułamek jest wywołany pozytywnymi emocjami.
  • Nazwa z pułapki: Termin takotsubo pochodzi od japońskich pułapek na ośmiornice, które kształtem przypominają serce osoby dotkniętej tą przypadłością.

Jak dbać o serce w emocjonujące dni?

Warto pamiętać, że nawet w obliczu najwspanialszych uroczystości – czy to ślubu dziecka, czy wygranej na loterii – nasze ciało może potrzebować „wentylu bezpieczeństwa”. Dobre rady na emocjonalne okazje:

Jeśli czujesz, że emocje biorą górę, zastosuj technikę „uważnego wyciszenia”. Nie musisz od razu wychodzić z sali, ale kilka spokojnych, głębokich oddechów przeponowych potrafi obniżyć wyrzut adrenaliny, chroniąc serce przed przeciążeniem. Co więcej, jeśli po wielkim świętowaniu odczuwasz nietypowy ucisk w klatce piersiowej, nie zakładaj, że „to tylko zmęczenie”. Lepiej sprawdzić to w lokalnej przychodni, niż ryzykować.

A czy Ty kiedykolwiek czułeś się tak podekscytowany, że aż fizycznie odbijało się to na Twoim samopoczuciu? Daj znać w komentarzach!