W każdą drugą niedzielę maja nasze social media zamieniają się w wielką galerię idealnego szczęścia. Bukiet róż, wspólne zdjęcie przy kawie i długie wyznanie miłości. Jednak pod tą warstwą filtrów na Instagramie kryje się rzeczywistość, o której głośno mówi się rzadko.
Dla tysięcy osób Dzień Matki nie jest świętem, a dniem, w którym ból po stracie lub trudne wspomnienia stają się wyjątkowo dotkliwe. Fotografka Greta Kuliušaitė postanowiła przerwać tę milczącą konwencję, przypominając nam wszystkim o innej stronie tego dnia.
Dlaczego scrollowanie feedu może dziś boleć
Wyobraź sobie, że tracisz bliską osobę, a kiedy wchodzisz do internetu, każda kolejna relacja przypomina ci o tym, czego już nigdy nie doświadczysz. Dla wielu osób Dzień Matki jest najtrudniejszym dniem w roku na otworzenie telefonu.
Greta Kuliušaitė zauważyła, że współczesne świętowanie w sieci często przeradza się w rodzaj presji. Oto dlaczego warto spojrzeć na to inaczej:
- Porównania niszczą spokój: Idealne portrety rodzinne na Facebooku to tylko wycinek rzeczywistości, a nie cały obraz relacji.
- Wirtualny hałas: Nadmiar publicznych deklaracji miłości może być przytłaczający dla osób, które straciły mamę lub dzieci.
- Rozbieżność uczuć: Nie każda relacja z matką jest usłana różami. Dla wielu osób to dzień konfrontacji z trudną przeszłością.
Więcej niż ładne zdjęcie
Kuliušaitė wyszła poza schemat „idealnego święta”. W swoim wpisie skierowała uwagę w stronę tych, o których zwykle zapominamy w ferworze zakupów kwiatów. Jej przekaz jest prosty: prawdziwa bliskość nie potrzebuje publicznej sceny.

Czasami gestem o ogromnym znaczeniu nie jest długi post, lecz uważność na drugiego człowieka. W praktyce oznacza to, że w Dzień Matki warto czasami odłożyć telefon i po prostu być – albo dla swojej mamy, albo dla kogoś, kto dziś czuje się szczególnie samotny.
Jak zadbać o siebie i innych w ten dzień
Jeśli czujesz, że dzisiejsze święto jest dla Ciebie wyzwaniem, skorzystaj z tych kilku wskazówek:
Ogranicz scrolling. Jeśli czujesz, że zalew zdjęć z kwiatami wpływa na Twój nastrój negatywnie, zrób sobie cyfrowy detoks. To nie egoizm, to higiena psychiczna.
Bądź wyrozumiały dla swoich emocji. Masz pełne prawo czuć smutek, żal lub pustkę, nawet jeśli wszyscy wokół świętują. Nie musisz dopasowywać swoich uczuć do nastrojów w internecie.
Stawiaj na szczere gesty. Zamiast robić wpis pod publiczkę, wyślij krótką, prywatną wiadomość do osoby, która może dziś potrzebować wsparcia. To często znaczy więcej niż tysiąc publicznych lajków.
Pamiętaj, że relacja z mamą – czy to żywą, czy taką, która pozostała tylko w naszych wspomnieniach – to bardzo intymny świat. Nie musi być pokazywana na zewnątrz, by była ważna i prawdziwa.
Czy kiedykolwiek czułeś presję, przeglądając social media w dniach świątecznych? Jak radzisz sobie w chwilach, gdy internetowy obraz szczęścia mija się z Twoją codziennością?