Leć przed siebie, mijając Drogę Mleczną, czarne dziury i miliardy galaktyk. Czy kiedykolwiek dotrzesz do ściany, czy może niespodziewanie wrócisz do punktu wyjścia? To pytanie od lat spędza sen z powiek kosmologom, a najnowsze dane o ciemnej energii wcale nie ułatwiają odpowiedzi.
Dlaczego szkolna geometria może nas oszukiwać
Wielu z nas kojarzy wszechświat jako nieskończoną pustkę, ale nauka sugeruje coś znacznie bardziej namacalnego. Wszystko sprowadza się do kształtu czasoprzestrzeni. Jeśli wszechświat jest "płaski" jak kartka papieru, trójkąt narysowany między gwiazdami zawsze będzie miał 180 stopni. Ale co, jeśli żyjemy wewnątrz gigantycznego pączka z dziurką?
W mojej pracy nad tekstami naukowymi często zauważam, że ludzie boją się słowa "zakrzywienie". Tymczasem to właśnie ono decyduje o naszym losie:
- Kształt siodła: Jeśli ciemna energia wygrywa z grawitacją, wszechświat wygina się w sposób, który pozwala mu rosnąć w nieskończoność.
- Sfera: Jeśli grawitacja jest górą, wszechświat jest zamknięty. Oznacza to, że podróżując w linii prostej, w końcu zobaczysz plecy własnego statku.
- Płaska płaszczyzna: Obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, choć nowe pomiary ciemnej materii mogą to jutro podważyć.
Problem nieskończoności, czyli dlaczego fizycy kręcą nosami
Przyznam szczerze: podobnie jak wielu badaczy, nie znoszę koncepcji nieskończoności. W teorii brzmi to fascynująco, ale w fizycznym świecie jest jak "wyjście bezpieczeństwa" dla matematyków, którym nie zgadzają się równania. Nieskończoność jest niemierzalna, a nauka kocha konkret.

Wyobraź sobie, że wszechświat jest jak polskie autostrady – mają swój początek i koniec, nawet jeśli wydają się ciągnąć bez końca. Jeśli kosmos ma krawędź, to co jest za nią? Nicość? Inny wymiar? To budzi egzystencjalny lęk, którego nie da się łatwo oswoić przy porannej kawie.
Nietypowe modele wszechświata
Zamiast nudnej kuli, niektórzy naukowcy proponują kształty, które brzmią jak menu z dziwnej restauracji:
- Kształt orzeszka ziemnego lub jabłka (wymaga to jednak dodatkowych wymiarów).
- Butelka Kleina – obiekt, który nie ma "wewnątrz" ani "na zewnątrz".
- Gąbka pełna tuneli czasoprzestrzennych.
Moja rada: Spójrz w niebo inaczej
Następnym razem, gdy będziesz nocą poza miastem, na przykład na Podlasiu czy w Bieszczadach, gdzie niebo jest czyste, spróbuj wykonać ten prosty eksperyment myślowy. Nie patrz na gwiazdy jak na punkty na mapie. Wyobraź sobie, że patrzysz w zakrzywiony tunel. To, co widzisz jako odległą galaktykę, teoretycznie mogłoby być naszą Drogą Mleczną sprzed miliardów lat, gdyby światło zdążyło okrążyć wszechświat.
A teraz najważniejsze pytanie: czy uważasz, że wszechświat musi mieć swój koniec, bo tak podpowiada nam rozsądek, czy jednak wizja nieskończonej przestrzeni, w której gdzieś istnieje Twoja idealna kopia, jest dla Ciebie bardziej kusząca? Dajcie znać w komentarzach, co o tym sądzicie.