Zrób teraz krótki test. Przyłóż palec do miejsca w swoim ciele, w którym – według twojego odczucia – rezyduje twoje prawdziwe „ja”. Nie zastanawiaj się zbyt długo, nie ma tu złych odpowiedzi. Gdzie czujesz centrum swojej świadomości?
Jeśli wskazałeś na głowę lub serce, nie jesteś w tym odosobniony. Choć brzmi to jak metafora, najnowsze badania sugerują, że to intuicyjne wskazanie zdradza, jaki styl myślenia dominuje w twoim życiu – czy częściej polegasz na chłodnej logice, czy na emocjonalnym instynkcie.
Głowa czy serce: co mówi o tobie ten wybór?
Psycholodzy nazywają to „lokalizacją self”. Badania przeprowadzone przez zespół Adama Fettermana wykazały, że osoby, które czują swoje „ja” w głowie, częściej definiują się jako racjonalne i analityczne. Z kolei ci, którzy „mieszkają” w okolicy serca, są zazwyczaj bardziej wrażliwi emocjonalnie i częściej kierują się przeczuciami.
Co ciekawe, to nie jest tylko kwestia samopoczucia. Okazuje się, że:
- „Głowy” lepiej radzą sobie z testami wiedzy ogólnej i zadaniami wymagającymi logicznej dedukcji.
- „Serca” szybciej wyłapują niuanse społeczne i lepiej przewidują emocje innych ludzi.

Dlaczego warto nauczyć się „przesuwać” swoje ja?
Najciekawszy wniosek płynie z badań nad elastycznością. Najbardziej efektywni ludzie potrafią świadomie przesuwać punkt ciężkości swojego „ja” w zależności od wyzwania, przed którym stoją. Jeśli rozwiązujesz arkusz z podatkami – wrzucasz „self” do głowy. Jeśli musisz załagodzić konflikt z bliską osobą – pozwalasz mu zejść do serca.
Brzmi jak czysta abstrakcja? Istnieje na to prosty trik, który można przetestować w codziennych sytuacjach, nawet kupując kawę czy planując tydzień.
Jak przejąć kontrolę nad swoim stylem myślenia?
Naukowcy odkryli, że fizyczne dotknięcie odpowiedniego miejsca może dosłownie przestawić twój tryb działania. Kiedy stoisz przed dylematem:
- Potrzebujesz czystej logiki? Dotknij delikatnie swojej skroni. Skupienie uwagi na tym miejscu ułatwia chłodne, analityczne podejście.
- Potrzebujesz empatii lub intuicji? Połóż dłoń na klatce piersiowej. To proste działanie pomaga szybciej zsynchronizować się ze swoimi uczuciami.
Choć brzmi to jak magia, w jednym z testów uczestnicy skupieni na „głowie” wykazali lepsze wyniki w testach logicznych o około 9 punktów procentowych. To spora różnica, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak niewiele trzeba, by zmienić nastawienie.
Możesz sam poobserwować, gdzie w ciągu dnia „wędruje” twoja uwaga. Czy podczas stresujących sytuacji w pracy automatycznie zaciskasz szczękę, czy może czujesz ucisk w klatce piersiowej? Zrozumienie, gdzie przebywa twoje „ja”, to pierwszy krok do tego, by przestać być zakładnikiem własnych schematów myślowych.
A ty, gdzie czujesz swoje „ja” w tej chwili? Robiłeś kiedyś test z „przesuwaniem” świadomości, czy zawsze ufasz tylko jednemu z tych dwóch centrów?