Kiedy Keith Thomas, 48-latek z Nowego Jorku, uległ wypadkowi przy skoku do wody w 2020 roku, usłyszał wyrok: całkowity paraliż od klatki piersiowej w dół. Jednak historia, która wydarzyła się w laboratorium Feinstein Institutes, nie pasuje do podręcznikowych definicji uszkodzeń rdzenia kręgowego.

Zamiast trwałego bezwładu, lekarze dokonali czegoś, co jeszcze niedawno brzmiało jak science-fiction. Po wszczepieniu elektrod i podłączeniu sztucznej inteligencji, która „tłumaczy” sygnały mózgowe na ruch, stało się coś niewytłumaczalnego.

Przypadek, który przeczy logice

Naukowcy zaplanowali miesięczną przerwę w stymulacji neuronowej, aby sprawdzić, czy poprawa funkcji ręki utrzyma się choć przez chwilę. Los miał jednak inne plany. Pożar w budynku wymusił odłączenie systemu na trzy miesiące.

Spodziewano się powrotu do stanu zera. Tymczasem stało się coś przeciwnego:

  • Keith nie tylko zachował czucie po trzech miesiącach przerwy.
  • Zaczął kontrolować poszczególne palce z jeszcze większą precyzją.
  • Mózg sam „nauczył się” zarządzać sparaliżowanymi kończynami bez zewnętrznej pomocy.

Jak mózg nauczył się ponownie czuć: przypadek, który zmienia naukę o paraliżu - image 1

Neuroplastyczność, czyli jak mózg naprawia sam siebie

Dlaczego tak się dzieje? Eksperci wskazują na neuroplastyczność. To zdolność mózgu do tworzenia nowych połączeń nerwowych, nawet po ciężkim urazie. Wygląda na to, że wszczepione elektrody zadziałały jak „trener personalny” dla układu nerwowego, który z czasem zaczął samodzielnie korzystać z pominiętych wcześniej ścieżek sygnałowych.

To działa podobnie jak nauka gry na pianinie: im częściej ćwiczysz, tym szybciej połączenia w twoich synapsach stają się autostradami, a nie leśnymi ścieżkami. Organizm Keitha po prostu przestał czekać na instrukcje z komputera i zaczął „przekierowywać” sygnały samodzielnie.

Czy to oznacza koniec paraliżu?

Musimy zachować chłodną głowę. To, co udało się u Keitha, jest fenomenalne, ale to wciąż przypadek jednostkowy. Lekarze podkreślają, że nie każdy układ nerwowy reaguje w ten sam sposób. Dopiero badania na większej grupie pacjentów pokażą, czy możemy mówić o przełomie w medycynie na skalę światową.

Co możesz zrobić dla swojego układu nerwowego już dziś?

Choć nie każdy z nas potrzebuje neurostymulacji, mechanizm neuroplastyczności działa u każdego z nas. Chcesz zachować sprawny umysł na dłużej? Zmień rutynę. Jeśli zawsze myjesz zęby prawą ręką – zacznij lewą. Jeśli zawsze wybierasz tę samą drogę do pracy lub lokalnego sklepu – zmień ją. Takie drobne, nieoczywiste wyzwania zmuszają mózg do tworzenia nowych połączeń każdego dnia.

Czy uważacie, że technologia, która bezpośrednio łączy się z naszymi myślami, powinna stać się standardem w leczeniu urazów kręgosłupa, czy wciąż budzi w Was pewien niepokój?