Pamiętasz jeszcze te małe, plastikowe karty, które przekładaliśmy ze starego telefonu do nowego za pomocą wygiętego spinacza? Wygląda na to, że ten rytuał wkrótce przejdzie do historii. Gigant z Cupertino szykuje zmianę, która dla wielu użytkowników w Polsce będzie prawdziwym szokiem technologicznym.

Z najnowszych doniesień płynących z europejskich serwisów technologicznych wynika, że nadchodząca seria iPhone 18 może całkowicie zrezygnować z fizycznego slotu na kartę SIM w naszym regionie. To, co początkowo wydawało się amerykańskim eksperymentem, staje się nową globalną rzeczywistością. Sam zauważyłem, że Apple od lat systematycznie usuwa z obudowy wszystko, co zbędne – od gniazda słuchawkowego po ładowarki w pudełku.

Dlaczego Apple zabiera nam slot SIM?

W świecie technologii nie ma miejsca na sentymenty, a każdy milimetr kwadratowy wewnątrz obudowy jest na wagę złota. Decyzja o przejściu wyłącznie na eSIM nie jest złośliwością inżynierów, lecz chłodną kalkulacją. W mojej praktyce serwisowej często widzę, jak wiele miejsca zajmuje mechanizm tacki, który de facto jest "pustą przestrzenią".

Usunięcie tego elementu pozwoli na:

Koniec kart SIM w iPhone. Apple usuwa fizyczny slot po 20 latach - image 1

  • Większą baterię: Przecieki sugerują, że iPhone 18 Pro Max może otrzymać ogniwo o pojemności 5200 mAh (to o 400 mAh więcej niż obecnie!).
  • Lepszą wodoszczelność: Im mniej dziur w obudowie, tym mniejsze ryzyko zalania telefonu np. podczas ulewy w Warszawie czy wakacji nad Bałtykiem.
  • Wyższe bezpieczeństwo: Złodziej nie będzie mógł po prostu "wyrzucić" Twojej karty SIM, aby odciąć telefon od sieci i funkcji "Znajdź mój iPhone".

Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika w Polsce?

Przejście na standard cyfrowy to nie tylko plusy. Ale spokojnie, większość naszych rodzimych operatorów, jak Orange, Play czy T-Mobile, radzi sobie z eSIM coraz lepiej. Wystarczy chwila, by "pobrać" swój numer z chmury.

Ale uwaga, jest pewien niuans: Jeśli Twój telefon nagle odmówi posłuszeństwa, nie przełożysz karty do starej, zapasowej Nokii leżącej w szufladzie, o ile nie obsługuje ona standardu eSIM. To może być realny problem w sytuacjach awaryjnych.

Sprytny trik: Jak przygotować się na zmiany?

Zanim fizyczne karty znikną na dobre, warto zrobić jedną rzecz. Sprawdź w aplikacji swojego banku lub operatora, czy oferują już profil eSIM. Warto wygenerować kod QR do aktywacji i zapisać go w bezpiecznym miejscu (nie tylko w pamięci telefonu!). Dzięki temu, gdy kupisz nowy model, konfiguracja zajmie Ci mniej czasu niż zaparzenie porannej kawy.

Czy jesteście gotowi na całkowite pożegnanie się z plastikiem w telefonie? A może uważacie, że to kolejna zmiana, która bardziej komplikuje nam życie, niż je ułatwia? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!