Większość z nas kojarzy kopanie kryptowalut z ogromnym zużyciem prądu i hałasem pracujących wentylatorów w domowych serwerowniach. Tymczasem naukowcy właśnie udowodnili, że technologia kwantowa może zmienić zasady tej gry, drastycznie ograniczając pragnienie energii.

Projekt Quip, prowadzony przez zespół Postquant Labs, to pierwsza w pełni funkcjonalna sieć, w której komputery kwantowe rywalizują z klasycznymi maszynami. Wyniki są zaskakujące: jeden kwantowy procesor wygrywa aż 92 procent prób, zużywając przy tym ułamek energii niezbędnej dla tradycyjnego sprzętu.

Jak działa kwantowy „górnik”?

Zamiast typowych zadań matematycznych, które obciążają nasze karty graficzne, sieć Quip wykorzystuje problemy optymalizacyjne. Działa to trochę jak inteligentny filtr do danych — zamiast mielić wszystkie możliwe kombinacje, kwantowa maszyna Advantage2 znajduje rozwiązanie w ułamku sekundy.

Oto co udało się ustalić badaczom:

  • Efektywność energetyczna: Kwantowe urządzenie zużywa średnio 12,5 wata. Standardowa karta graficzna potrzebuje ich ponad 1300, aby osiągnąć podobny cel.
  • Skuteczność: Choć procesor kwantowy jest dostępny w sieci tylko przez 5 minut dziennie, w tym krótkim czasie dominuje nad resztą uczestników.
  • Bezpieczeństwo: W przeciwieństwie do wielu istniejących blockchainów, sieć Quip została zaprojektowana tak, aby być odporną na ataki ze strony innych, potężniejszych komputerów kwantowych.

Kopanie kryptowalut przy użyciu komputerów kwantowych: czy to przyszłość oszczędzania energii? - image 1

Czy to koniec ery „prądożernego” krypto?

Dyrektor D-Wave, Alan Baratz, twierdzi, że obliczenia kwantowe to w istocie obliczenia energooszczędne. Ale zanim rzucimy się na sprzęt kwantowy, trzeba wziąć poprawkę na koszty. Olivier Ezratty z Quantum Energy Initiative ostrzega przed entuzjazmem: budowa i utrzymanie takich maszyn to gigantyczny wydatek, który nie zawsze zwróci się w rachunkach za prąd.

Pojawia się też kwestia dostępności. Obecnie najpopularniejsze karty graficzne w Polsce, używane do domowych obliczeń, są tanie i łatwo dostępne. Maszyny kwantowe to wciąż rzadkość zamknięta w sterylnych laboratoriach.

Przyszłość to wspólna sieć

Prawdziwa rewolucja nie polega jednak tylko na samym wydobyciu. Zespół Quip chce stworzyć ogólnoświatowy rozproszony komputer kwantowy. Wyobraźcie sobie sieć, w której zamiast kupować własny sprzęt, zyskujecie dostęp do mocy obliczeniowej wielu komputerów kwantowych na całym świecie, rozwiązując problemy, które dziś wydają się niemożliwe do pokonania.

Czy uważacie, że technologie kwantowe faktycznie zdemokratyzują dostęp do wysokiej mocy obliczeniowej, czy pozostaną tylko kosztowną ciekawostką dla największych korporacji? Czekam na Wasze opinie w komentarzach.