Wchodzisz do ogrodu, patrzysz na grządkę między pomidorami a ogórkami i widzisz ją – niską roślinkę o mięsistych liściach. Ręka automatycznie wyciąga się, by ją wyrwać jako kolejny uciążliwy chwast. Zatrzymaj się. To, co przez lata uważałeś za intruza, w rzeczywistości jest zapomnianym przysmakiem, za który w restauracjach płaci się słone pieniądze.

Dlaczego portulaka to ukryty skarb

Portulaka pospolita to mistrzyni przeżycia. Rozwija się tam, gdzie inne rośliny dawno by uschły: na suchych obrzeżach, w jałowej ziemi, wystawiona na palące słońce. Pojawia się sama, nie potrzebuje nawozów ani podlewania. Wielu ogrodników traktuje ją jak wroga, podczas gdy w kulturach Kaukazu czy Azji Środkowej jest stałym elementem codziennej diety.

Co w niej takiego wyjątkowego? Poza zestawem witamin A i C, portulaka jest jednym z nielicznych roślinnych źródeł kwasów omega-3. Podczas gdy wszyscy biegają do sklepów po drogie suplementy, to „zielsko” wyrasta pod płotem za darmo.

Jaki smak kryje w sobie to znalezisko?

Jej smak jest trudny do podrobienia. To świeżość łącząca w sobie nuty szpinaku, ogórka i lekką, cytrynową kwaskowatość. Tekstura jest soczysta i chrupiąca, dzięki czemu świetnie sprawdza się w kuchni:

Portulaka: chwast, który wyrzucasz z ogrodu, a którego szukają szefowie kuchni - image 1

  • W sałatkach: Nie dominuje innych składników, lecz dodaje im orzeźwienia.
  • W zupach: Wprowadza delikatny, zielony aromat.
  • W marynatach: Zachowuje chrupkość nawet po przetworzeniu.

Jak bezpiecznie włączyć ją do diety

Zanim zaczniesz zbierać, pamiętaj o kilku sprawach. Po pierwsze – lokalizacja. Wybieraj egzemplarze rosnące z dala od ruchliwych dróg i miejsc, gdzie stosowano chemiczne środki ochrony roślin. Zbieraj tylko młode pędy i liście, bo starsze części stają się włókniste i gorzkie.

Jeśli chcesz, by roślina odrastała, nie wyrywaj jej z korzeniami. Przytnij pędy czystymi nożycami tuż nad ziemią. Po kilku tygodniach będziesz mógł zebrać kolejną partię z tego samego miejsca.

Szybki przepis: sałatka z portulaki

Nie potrzebujesz skomplikowanych składników. Wystarczy garść młodych pędów, kilka pokrojonych ogórków i pomidorów. Przygotuj lekki sos: dwie łyżki oliwy, sok z połowy cytryny, szczypta soli i jeden drobno posiekany ząbek czosnku. Całość wymieszaj tuż przed podaniem, aby liście pozostały jędrne.

Ci, którzy przełamali lęk przed „chwastem”, często zadają sobie to samo pytanie: dlaczego przez tak długi czas wyrzucałem to na kompost? Może warto przeskanować swój ogród jeszcze raz, zanim sięgniesz po grabie?

A Ty, czy miałeś już okazję próbować portulaki, czy wciąż uważasz ją za nieproszonego gościa na swojej grządce?