To zjawisko powtarza się co roku, ale wielu z nas przegapia je przez niewłaściwe przygotowanie. Dzisiaj wieczorem i wczesnym rankiem czeka nas maksimum roju meteorów Lirydów, czyli kosmiczny spektakl, który możesz zobaczyć bez specjalistycznego sprzętu.

Nie potrzebujesz teleskopu ani drogiej lornetki, by dostrzec spadające gwiazdy. Wystarczy odrobina cierpliwości i wiedza o tym, gdzie dokładnie szukać na polskim niebie.

Czym właściwie są Lirydy i dlaczego teraz?

Wszystko zaczyna się od pyłu pozostawionego przez kometę C/1861 G1 Thatcher. Gdy Ziemia w swojej rocznej wędrówce wokół Słońca wpada w tę chmurę kosmicznego gruzu, drobinki wpadają w naszą atmosferę z ogromną prędkością.

Tarcie zamienia je w jasne błyski, które przemykają po nieboskłonie. Co ciekawe, ta kometa wraca w nasze okolice raz na 415 lat – jej kolejna wizyta w pobliżu Ziemi planowana jest na rok 2278. My mamy szansę zobaczyć efekt jej dawnego przejścia dzisiaj.

Rój Lirydów: jak dzisiaj w nocy dostrzec spadające gwiazdy - image 1

Jak znaleźć Lirydy bez mapy nieba?

Nie musisz być astronomem, by cieszyć się tym widokiem. Najważniejszą wskazówką jest znalezienie konstelacji Lutni, od której pochodzi nazwa roju. Oto jak zrobić to sprytnie:

  • Poszukaj charakterystycznego układu gwiazd znanego jako Trójkąt Letni.
  • W kwietniowe noce, tuż przed północą, trzy najjaśniejsze gwiazdy tego układu wznoszą się nad wschodnim horyzontem.
  • Najwyżej położona z nich to Wega – jasny punkt, który wskazuje drogę do gwiazdozbioru Lutni.

Pamiętaj jednak, że meteory mogą pojawić się w każdej części nieba. Nie wpatruj się sztywno w jeden punkt; pozwól swoim oczom przyzwyczaić się do ciemności przez co najmniej 15 minut.

Prosta rada: Wykorzystaj „efekt leżaka”

Zamiast stać z głową zadartą do góry, co szybko kończy się bólem karku, przygotuj sobie wygodne miejsce w ogrodzie lub na balkonie. Połóż się na karimacie lub rozkładanym krześle.

W najlepszych warunkach, przy czystym i ciemnym niebie (z dala od miejskich latarni), możesz wypatrzyć od 10 do 18 meteorów w ciągu godziny. Jeśli jednak za oknem masz łunę miasta, nie poddawaj się – najjaśniejsze przeloty bywają widoczne nawet w trudniejszych warunkach.

A Ty, masz już swoje ulubione miejsce do obserwacji nieba, czy będziesz polować na meteory prosto z domowego okna?