Wielu właścicieli kotów w Polsce uważa, że te zwierzęta są z natury zdystansowane, a nawet lekceważące. Często jednak problem nie leży w charakterze pupila, a w tym, że próbujemy rozmawiać z nim w języku, którego on po prostu nie rozumie. Okazuje się, że klucz do porozumienia jest prostszy, niż mogłoby się wydawać.
Naukowcy odkryli, że istnieje sposób na komunikację, który koty instynktownie odczytują jako sygnał przyjaźni. I nie potrzebujesz do tego żadnych przysmaków z warszawskiego zoologicznego czy drogich zabawek. Wystarczy kilka sekund Twojej uwagi.
"Koci uśmiech", czyli o co chodzi z powolnym mruganiem?
W świecie kotów bezpośrednie wpatrywanie się w oczy drugiego osobnika to sygnał agresji lub wyzwanie do walki. Jeśli więc patrzysz na swojego kota z „miłością”, szeroko otwierając oczy, on może czuć się lekko niepewnie. Sekret sukcesu tkwi w tzw. powolnym mruganiu.
To nic innego jak mrużenie oczu w sposób zbliżony do ludzkiego uśmiechu. Gdy kot czuje się bezpiecznie i jest zrelaksowany, często częściowo przymyka powieki. Kiedy kopiujesz ten gest, wysyłasz mu jasny komunikat: „Jestem przyjacielem, nie masz się czego obawiać”.
Jak przeprowadzić ten eksperyment w domu?
Naukowcy z Uniwersytetu Sussex przeprowadzili serię testów, które potwierdzają, że ta technika działa nawet na koty, których wcześniej nie znaliśmy. Oto jak możesz to przetestować wieczorem na swojej kanapie:

- Usiądź w odległości około metra od swojego kota.
- Gdy na Ciebie spojrzy, powoli przymknij oczy, jakbyś zasypiał.
- Przytrzymaj je zamknięte przez sekundę lub dwie, a następnie otwórz.
- Spójrz w stronę kota, ale nie wlepiaj wzroku w jego oczy.
Jeśli zrobisz to poprawnie, zauważysz, że Twój pupil mruga w odpowiedzi lub, co najlepsze, zaczyna powoli podchodzić w Twoją stronę. To początek prawdziwego budowania więzi.
Dlaczego to działa jak magia?
Koty to zwierzęta niezwykle uważne. Badania pokazują, że dostrajają się do nastrojów swoich właścicieli bardziej, niż sądziliśmy. Jeśli Twój kot wydaje się „trudny” lub stroni od kontaktu, możliwe, że po prostu odczytuje Twoje sygnały niewerbalne jako niepokojące.
Ciekawostka: Koty, które widzą, że człowiek inicjuje tę formę „rozmowy”, chętniej nawiązują fizyczny kontakt. To działa w obie strony – Ty budujesz zaufanie, a kot staje się mniej zestresowany w Twoim towarzystwie.
Pamiętaj, że to nie jest tylko zabawa. Eksperci sugerują, że ta technika może drastycznie poprawić relacje ze zwierzętami w trudnych sytuacjach, takich jak wizyty u weterynarza czy pobyt w schronisku. Zamiast stresować zwierzaka nachalnym głaskaniem, pozwól mu poczuć się bezpiecznie dzięki jednemu, powolnemu mrugnięciu.
Masz zamiar spróbować tego ze swoim kotem jeszcze dzisiaj? Daj znać w komentarzach, czy Twój pupil „odmrugał” Ci w odpowiedzi!