Naukowcy właśnie przyznali, że przez ostatnie 50 lat żyliśmy w błędzie dotyczącym największej planety w naszym układzie. Jowisz okazał się mniejszy i znacznie bardziej "płaski", niż uczyły nas podręczniki w polskich szkołach. Choć różnica wydaje się subtelna, to właśnie ten detal sprawia, że dotychczasowe modele fizyczne sypią się jak domek z kart. Ale powód tej pomyłki wcale nie jest taki prosty.

Stare mapy do kosza – co odkryła sonda Juno?

Większość z nas kojarzy Jowisza jako potężną, niemal idealną kulę gazu. Tymczasem najnowsze dane z lutego 2026 roku, pochodzące bezpośrednio z instrumentów NASA, dowodzą czegoś innego. Okazuje się, że planeta jest o 4 kilometry węższa na równiku i aż o 12 kilometrów barziej spłaszczona na biegunach. Dlaczego nikt nie zauważył tego wcześniej?

Dotychczasowe pomiary opierały się na misjach Voyager i Pioneer z lat 70. XX wieku. Stosowano wtedy metodę okultacji radiowej (RO). Kiedy sondy przelatywały za Jowiszem, atmosfera planety uginała sygnał radiowy wysyłany na Ziemię. Na tej podstawie wyliczano promień. Problem w tym, że w 1970 roku dysponowaliśmy tylko sześcioma takimi próbkami. To tak, jakby próbować ocenić kształt całych Tatr, patrząc tylko na sześć przypadkowych kamieni.

Pro Tip: W marcu 2026 roku polskie planetaria, w tym to w Toruniu czy Chorzowie, planują aktualizację swoich pokazów cyfrowych, by uwzględnić te nowe, "szczuplejsze" parametry gazowego giganta.

Dlaczego te 12 kilometrów spędza sen z powiek fizykom?

Zapewne myślisz: "To tylko kilka kilometrów przy planecie o średnicy ponad 140 tysięcy, o co tyle krzyku?". Eli Galanti, naukowiec z Instytutu Weizmanna, wyjaśnia to obrazowo. Te brakujące kilometry to klucz do zrozumienia, co dzieje się w środku planety. Bez tej korekty nasze modele grawitacyjne nie pasowały do danych o atmosferze.

To trochę jak z zakupami w popularnej w Polsce sieci Dino – jeśli waga w sklepie myli się o gramy przy każdym produkcie, na koniec miesiąca twój domowy budżet po prostu się nie zgodzi. W przypadku Jowisza ten " błąd wagi" oznaczał, że nie rozumieliśmy, jak głęboko sięgają jowiszowe wiatry i co tak naprawdę kryje się w jego jądrze.

Parametr Stare dane (Lata 70.) Nowe dane (Luty 2026) Różnica
Promień równikowy 71 492 km 71 488 km -4 km
Promień biegunowy 66 854 km 66 842 km -12 km
Stopień spłaszczenia Standardowy Zwiększony o 0.02% Kluczowy detal

Ten 4-kilometrowy błąd na Jowiszu zmienia wszystko w 2026 - image 1

Wiatry, które niszczą geometrię

Jowisz to nie jest spokojne miejsce. Podobnie jak podczas ekstremalnych wichur, które nawiedziły Polskę w ubiegłym roku, na Jowiszu wieją wiatry, tyle że ich prędkość przekracza 500 km/h. Poprzednie obliczenia zupełnie ignorowały wpływ tych gigantycznych strumieni gazu na kształt planety. Teraz, dzięki algorytmom z 2025 roku, naukowcy mogli po raz pierwszy "odjąć" szum wiatru od rzeczywistej bryły.

Maria Smirnova z Instytutu Weizmanna przyznaje, że tracking sygnałów radiowych przechodzących przez atmosferę pozwolił stworzyć mapę gęstości, która przypomina badanie tomografem. Dzięki temu wiemy, że planeta jest bardziej "rozlana" na boki przez siłę odśrodkową i gigantyczne prądy strumieniowe wewnątrz jej gazowej powłoki.

Co to oznacza dla nas na Ziemi?

Możesz się zastanawiać, czy ta wiedza wpłynie na cenę paliwa na stacjach Orlen albo pogodę w Warszawie. Bezpośrednio – nie. Ale pośrednio, to przełom w poszukiwaniu planet nadających się do zamieszkania poza naszym układem. Jowisz służy jako wzorzec (tzw. "złoty standard") dla wszystkich gazowych gigantów w kosmosie.

  • Lepiej rozumiemy, jak powstają planety w układach słonecznych.
  • Możemy dokładniej przewidywać trajektorie lotów sond kosmicznych.
  • Uczymy się korygować błędy w pomiarach zdalnych, co przyda się w monitorowaniu zmian klimatu na Ziemi.
  • Weryfikujemy działanie ekstremalnej fizyki, której nie da się odtworzyć w żadnym laboratorium w Krakowie czy Wrocławiu.
Ciekawostka: Według badań Oxfordu z 2025 roku, precyzyjne modelowanie grawitacji gazowych gigantów pozwoli na oszczędność paliwa w misjach międzyplanetarnych o około 14% dzięki lepszemu wykorzystaniu asysty grawitacyjnej.

Nowy obraz giganta: Co dalej?

Dzięki nowym technologiom przetwarzania danych, które weszły do użytku na początku 2026 roku, obraz Jowisza staje się coraz klarowniejszy. To już nie jest ta sama "nieruchoma" kula, którą pamiętacie z filmów science-fiction z lat 90. To dynamiczny, spłaszczony obiekt, który wciąż nas zaskakuje.

Zastanawiające jest to, ile jeszcze "oczywistych" faktów o kosmosie okaże się nieprawdą, gdy tylko przyjrzymy się im z nowszą technologią. Jeśli tak wielka planeta jak Jowisz mogła ukrywać swój prawdziwy kształt przez dekady, to co z mniejszymi obiektami w pasie asteroid?

A Ty jak myślisz – czy te kilka kilometrów różnicy ma znaczenie, czy to tylko naukowe dzielenie włosa na czworo? Daj znać w komentarzu, czy śledzisz misje NASA!