Pewnie myślisz, że przełomowe odkrycia paleontologiczne wymagają kopania w ogromnych wykopaliskach lub poszukiwań w głębinach oceanów. Okazuje się jednak, że klucz do zrozumienia przeszłości naszej planety krył się w niszach, których nikt nie traktował poważnie – w starych norach arktycznych wiewiórek.

Naukowcy odkryli w nich prawdziwą kapsułę czasu. Zamrożone odchody tych gryzoni okazały się kopalnią DNA, która pozwala nam zajrzeć nawet 700 tysięcy lat wstecz.

Dlaczego wiewiórki stały się najlepszymi archiwistami?

Dla badaczy z kanadyjskiego uniwersytetu McMaster to odkrycie było totalnym zaskoczeniem. Zamiast badać jedynie mikrobiom gryzoni, natrafili na ślady zwierząt, które dawno wyginęły. Tajemnica sukcesu tkwi w sposobie życia tych małych zwierząt:

  • Wiewiórki wybudzają się z hibernacji tylko na cztery miesiące w roku.
  • Przez ten krótki czas muszą zgromadzić ogromne ilości materiału – zjadają niemal wszystko, co napotkają na swojej drodze.
  • Znoszą do nor nasiona, rośliny, kości i sierść innych zwierząt, tworząc wyjątkowo gęstą bazę danych genetycznych.

Z czasem wieczna zmarzlina w Jukon "zapieczętowała" niektóre nory, zamieniając je w naturalne zamrażarki. Zamiast rozkładać się, zawartość nor przetrwała tysiąclecia w niemal idealnym stanie.

To nie przypadek: naukowcy znaleźli DNA mamutów w norach arktycznych wiewiórek - image 1

Co dokładnie udało się znaleźć w tych „skrzynkach”?

Analiza DNA pozwoliła badaczom zrekonstruować materiał genetyczny m.in. mamutów włochatych, wilków, bizonów, koni, a nawet gepardów. To fascynujące, że kawałek futra czy rośliny, który przeleżał w norze tysiące lat, może nam dziś opowiedzieć o klimacie i ewolucji lepiej niż niejeden podręcznik.

Być może słyszałeś o planach firm biotechnologicznych, które marzą o wskrzeszeniu mamuta. Dane wydobyte z "wiewiórczych archiwów" mogą stać się brakującymi puzzlami w tej skomplikowanej układance, choć wielu ekspertów pozostaje sceptycznych wobec szybkich sukcesów genetycznych.

Jak przekuć to na nasze podwórko?

To badanie uczy nas jednego: warto zaglądać tam, gdzie inni nie odważyli się spojrzeć. Często najlepsza wiedza leży dosłownie pod naszymi nogami (lub w tym przypadku – pod ziemią). Następnym razem, gdy uznasz, że Twój domowy projekt lub praca są bezwartościowe, przypomnij sobie, że nawet "śmieci" wiewiórki mogą zmienić nasze rozumienie historii świata.

Czy uważasz, że nauka powinna próbować przywracać do życia wymarłe gatunki, czy lepiej zostawić naturę w spokoju? Daj znać w komentarzu!