Kolorowe opakowania z postaciami z bajek często maskują produkt, który z wartościowym posiłkiem ma niewiele wspólnego. Zanim wrzucisz paczkę do sklepowego koszyka w Biedronce czy Lidlu, obróć ją na drugą stronę.

Wielu rodziców nieświadomie wybiera produkty pełne rafinowanej mąki, która działa jak cukier: daje szybki zastrzyk energii, by po godzinie wywołać spadek poziomu glukozy i rozdrażnienie. Jeśli twoje dziecko po powrocie ze szkoły jest apatyczne lub ciągle prosi o przekąski, winowajcą może być właśnie skład obiadu.

Dlaczego biały makaron to pułapka?

Rafinowana mąka pozbawiona jest większości wartości odżywczych – to w zasadzie sam skrobia. Organizm trawi ją błyskawicznie, co sprawia, że uczucie sytości znika, zanim dziecko zdąży odrobić pierwszą lekcję.

Zupełnie inaczej działa makaron pełnoziarnisty lub strączkowy. Zawarte w nich błonnik i białko sprawiają, że glukoza trafia do krwi stopniowo. Dzięki temu dziecko zachowuje koncentrację aż do końca dnia, a nie tylko do pierwszego dzwonka.

Uważaj na "gotowce"

Makaron typu instant to najgorszy wybór, jakiego możesz dokonać. Zauważ, że przed zapakowaniem są one wstępnie smażone w tłuszczu niskiej jakości. Dodaj do tego saszetkę z solą i wzmacniaczami smaku, a otrzymasz produkt, który:

  • Obciąża organizm nadmiarem sodu.
  • Uzależnia dziecko od sztucznych aromatów.
  • Nie dostarcza żadnych mikroelementów niezbędnych do wzrostu.

Trzy sygnały na etykiecie, że wybierasz dobrze

Dobra wiadomość jest taka, że czytanie składów zajmuje tylko kilka sekund. W mojej praktyce stosuję prostą zasadę trzech kroków:

1. Grupa A lub „Durum” – to oznaczenie pszenicy durum. Taki makaron ma niższy indeks glikemiczny niż zwykłe produkty z białej mąki.

2. Składniki funkcjonalne – szukaj mąki pełnoziarnistej, gryczanej oraz z roślin strączkowych (soczewica, ciecierzyca). W niektórych sklepach znajdziesz makarony z grochu, które mają nawet 20 gramów białka w 100 gramach produktu.

3. Zasada pięciu linii – jeśli lista składników jest dłuższa niż pięć linijek, odkładam opakowanie na półkę. Dobry makaron potrzebuje tylko jednego lub dwóch składników.

Pamiętaj, że nawet najlepszy skład uratuje dodatek warzyw czy zdrowych tłuszczów. Brokuły, szpinak czy porcja soczewicy zmieniają zwykłe węglowodany w pełnowartościowy posiłek, który faktycznie buduje odporność i wspiera pracę mózgu.

A ty na co zwracasz uwagę przy wyborze produktów dla swojej rodziny? Czy masz swój sprawdzony rodzaj makaronu, który smakuje dzieciom?