Pewnie nie raz korzystałeś z ChatGPT czy generatorów obrazów, by zaoszczędzić czas w pracy czy w domu. Wydaje się, że to czysta technologia – cyfrowe procesy, które nie zostawiają śladu. Niestety, rzeczywistość jest znacznie bardziej „płynna”, niż nam się wydaje.
Najnowszy raport ONZ rzuca wyzwanie optymistycznemu założeniu, że AI z czasem stanie się bardziej wydajna i mniej obciążająca dla planety. Prawda jest taka, że technologia ta może wkrótce zużywać więcej zasobów wodnych niż cała ludzkość wypija każdego dnia.
Pułapka wydajności, czyli dlaczego używamy coraz więcej
W ekonomii istnieje pojęcie zwane paradoksem Jevonsa. W skrócie: gdy coś staje się bardziej efektywne, zamiast zużywać tego mniej, zaczynamy używać tego na masową skalę. Dokładnie to dzieje się teraz z AI.
Choć algorytmy stają się inteligentniejsze, ich globalne zapotrzebowanie na energię i chłodzenie rośnie w tempie wykładniczym. Zamiast oszczędzać zasoby, AI napędza ogromny głód na prąd i wodę, który wykracza poza nasze najśmielsze przewidywania.
Skala problemu, która przeraża:
- Do 2030 roku zapotrzebowanie na energię może wzrosnąć dwukrotnie.
- Centra danych będą potrzebować 9,3 biliona litrów wody do chłodzenia procesorów.
- Ślad węglowy AI trzeba by kompensować sadzeniem miliardów drzew rocznie.

Czy musimy rezygnować z AI?
To nie oznacza, że mamy wrócić do pisania dokumentów na maszynie. Kluczem jest świadome korzystanie z technologii. W praktyce oznacza to, że nie każde zadanie wymaga „ciężkiego” modelu AI, który chłonie zasoby jak gąbka.
Moja rada na co dzień: Jeśli chcesz sprawdzić prostą informację, użyj zwykłej wyszukiwarki zamiast modelu generatywnego, który musi „przetworzyć” cały internet, by odpowiedzieć na jedno pytanie. To drobna zmiana, która w skali tysięcy użytkowników ma znaczenie.
Dbanie o planetę w erze cyfrowej
Polska, podobnie jak inne kraje, inwestuje w cyfryzację usług publicznych. Jednak często zapominamy, że ekologia w świecie IT to nie tylko recykling starych telefonów. To przede wszystkim transparentność korporacji dotycząca tego, ile zasobów pochłaniają ich serwery.
Czy uważasz, że firmy technologiczne powinny być prawnie zmuszone do publikowania raportów zużycia wody przez swoje centra danych, tak jak publikują raporty finansowe? Czekam na Twoje zdanie w komentarzach.