Znasz to uczucie, gdy podczas wieczornego grilla czy wyjścia nad Wisłę, wszyscy wkoło cieszą się spokojem, a ty stajesz się głównym celem dla roju komarów? To nie jest przypadek, ani pech. Naukowcy potwierdzają: dla tych owadów jesteś jak magnes, a ich wybór nie jest podyktowany ani „słodką krwią”, ani kolorem skóry.
W ostatnich latach badania pozwoliły zrozumieć, co dokładnie sprawia, że dla komarów stajemy się bardziej atrakcyjni. Jeśli chcesz przestać być ich numerem jeden, warto poznać mechanizmy, które przyciągają te insekty.
Zapach ważniejszy niż grupa krwi
Przez lata krążyły mity o tym, że komary kochają konkretne grupy krwi. To nieprawda. Nauka nie potwierdza tej tezy. Kluczem jest „koktajl” zapachów, które wydziela twoje ciało. Nasza skóra produkuje od 300 do 1000 różnych związków chemicznych, a komary posiadają niezwykle czułe receptory, które wyłapują te najbardziej apetyczne.
Wszystko zaczyna się od dwutlenku węgla, który wydychamy. To sygnał, że człowiek znajduje się w pobliżu, nawet z odległości kilkudziesięciu metrów. Gdy komar zbliży się na około 10 metrów, do gry wchodzi indywidualny profil zapachowy oraz temperatura ciała.
Co przyciąga je najbardziej?
- Skład mikrobiomu: Bakterie żyjące na naszej skórze produkują specyficzne związki zapachowe.
- Związek o nazwie 1-octen-3-ol: Często zwany „alkoholem grzybowym”. Nawet jego niewielki wzrost w naturalnych olejkach skóry sprawia, że stajemy się dla komarów wyjątkowo kuszący.
- Temperatura: Im wyższa temperatura ciała, tym łatwiej owadowi namierzyć cel.

Czy piwo czyni nas atrakcyjniejszymi?
Badania przeprowadzone w Holandii i Burkina Faso przyniosły zaskakujące wnioski dla fanów chmielowych napojów. Okazuje się, że wypicie piwa sprawia, iż stajemy się dla komarów bardziej atrakcyjni. Dlaczego?
Alkohol podnosi temperaturę ciała i zmienia skład potu. W eksperymentach osoby, które piły piwo w ciągu ostatnich 24 godzin, były dla komarów z rodzaju Anopheles średnio 1,35 razy bardziej atrakcyjne niż osoby pijące wodę. Jeśli więc szykujesz się na wieczór w ogrodzie, może warto tym razem pominąć alkohol?
Jak przestać być magnesem na komary?
Skoro nie zmienimy zapachu naszego mikrobiomu w jeden dzień, musimy zastosować sprytne triki. Oto co naprawdę działa:
- Luźne ubrania: Zamiast obcisłych legginsów, wybierz luźną odzież z naturalnych tkanin w jasnych kolorach.
- Unikaj ciężkich posiłków wieczorem: Metabolizm ma wpływ na to, jak pachnie twój pot.
- Repelenty: To wciąż najskuteczniejsza bariera chemiczna, która zagłusza sygnały zapachowe przyciągające owady.
- Moskitiery: Jeśli spędzasz czas na tarasie, drobna siatka jest niezastąpiona.
Warto pamiętać o tych zasadach, zwłaszcza że w Polsce coraz częściej spotykamy nowe gatunki komarów roznoszące egzotyczne wirusy. A jak jest u ciebie? Czy zauważyłeś konkretną zależność między tym, co zjesz lub wypijesz, a liczbą ukąszeń następnego dnia? Daj znać w komentarzach!