Większość sklepowych konserw to ryba pływająca w nieokreślonym sosie o metalicznym posmaku. Kiedy pierwszy raz spróbowałam przygotować makrelę w słoiku, byłam sceptyczna – wydawało mi się, że to zbyt prosta metoda. Efekt przeszedł moje oczekiwania i od tamtej pory to mój ulubiony sposób na szybki, tani i zdrowy obiad.
Sekret tkwi w duszeniu we własnym sosie
Kluczem do sukcesu jest niska temperatura i zamknięta przestrzeń. Pieczenie ryby w szkle sprawia, że skumulowane soki z warzyw i przypraw przenikają do mięsa. Struktura ryby staje się niezwykle delikatna, niemalże rozpływa się w ustach, co jest nieosiągalne w przypadku smażenia.
Co przygotować?
Proporcje na dwa słoiki o pojemności 0,5 litra:
- Dwie świeże makrele, pokrojone w kawałki o grubości około 2 cm
- Jedna średnia cebula i jedna marchewka
- Przyprawy: sól, czarny pieprz, papryka wędzona, czosnek granulowany
- Dodatki: kilka ziaren ziela angielskiego, dwa liście laurowe oraz odrobina soku z cytryny

Jak to zrobić krok po kroku
Przygotowanie jest banalnie proste, o ile pamiętasz o jednej ważnej zasadzie. Najpierw wymieszaj kawałki ryby z przyprawami i sokiem z cytryny – odstaw całość do lodówki na 30 minut, aby smaki się „przegryzły”.
Cebulę pokrój w półplasterki, a marchewkę zetrzyj na tarce. W suchych słoikach układaj warstwami: cebulę, przyprawy korzenne, rybę i marchewkę. Upychaj składniki dosyć ciasno, ale nie miażdż ich. Jeśli wolisz bardziej soczyste danie, dodaj łyżkę oleju, choć makrela jest na tyle tłustą rybą, że świetnie poradzi sobie sama.
Najważniejsza zasada bezpieczeństwa
Tutaj nie ma miejsca na błędy: słoiki stawiamy tylko w zimnym piekarniku! Jeśli włożysz zimne szkło do rozgrzanej komory, ryzykujesz jego pęknięcie. Po wstawieniu ustaw temperaturę na 180°C i piecz przez 45–60 minut. Pamiętaj, aby zamiast pokrywek użyć folii aluminiowej – musi przepuszczać parę, aby ciśnienie nie rozsadziło naczynia.
Tak przygotowana ryba smakuje najlepiej z domowym puree ziemniaczanym lub świeżym pieczywem. Czy próbowaliście kiedyś piec mięso lub ryby w słoikach, czy wolicie klasyczne formy żaroodporne?