Większość z nas wyobraża sobie naszą galaktykę jako uporządkowany dysk, który sunie przez kosmos niczym gładko wirujący frisbee. Jednak najnowsze symulacje sugerują, że ten obraz jest zbyt sielankowy. W rzeczywistości Droga Mleczna mogła w swojej burzliwej historii dosłownie przewrócić się na bok.

Brzmi jak teoria science-fiction? To nie przypadek. Naukowcy uważają teraz, że za ten galaktyczny przewrót odpowiada starożytne zderzenie z obiektem nazywanym przez astronomów „kosmiczną kiełbasą”. Oto dlaczego ta wiedza zmienia nasz sposób patrzenia na niebo nad głową.

Dlaczego Droga Mleczna zachowuje się tak dziwnie?

Od lat satelita Gaia dostarcza nam danych, które nie pasują do starych modeli. Gwiazdy na obrzeżach naszej galaktyki poruszają się wokół centrum znacznie wolniej, niż wskazywałaby na to obliczona masa Drogi Mlecznej. Wiele osób zastanawiało się, czy po prostu nie pomyliliśmy się w obliczeniach, ale odpowiedź okazała się znacznie bardziej widowiskowa.

Badania przeprowadzone przez zespół Kirilla Batrakova z Durham University wskazują, że kluczem jest układ ciemnej materii i dawne kolizje. Symulacje wykazały, że:

Droga Mleczna mogła się przewrócić na bok przez kolizję z galaktyką - image 1

  • Galaktyki formujące się wczesniej często przechodziły przez „wielkie scalenia”.
  • Jedna z takich kolizji, z galaktyką Gaia-Sausage (tak, jej kształt faktycznie przypomina kiełbasę), miała miejsce około 10 miliardów lat temu.
  • Siły grawitacyjne podczas tego zdarzenia zadziałały jak dźwignia, przechylając dysk galaktyki względem jej otoczki z ciemnej materii.

Czy powinniśmy się martwić o zmianę gwiazdozbiorów?

Dysk Drogi Mlecznej mógł zmienić swoją orientację o ponad 90 stopni. Co to oznacza w praktyce? Gdybyśmy żyli odpowiednio długo, zauważylibyśmy, że nocne niebo zmienia się nie do poznania. Nowe gwiazdozbiory powstawałyby na naszych oczach, gdy pozycja dysku względem Ziemi przesuwałaby się na przestrzeni eonów.

Warto dodać, że nie jest to odosobniona teoria. Inny zespół astronomów z Chińskiej Akademii Nauk również odkrył, że halo ciemnej materii naszej galaktyki jest ustawione niemal prostopadle do dysku gwiazd. To niemal „dymiąca lufa” wskazująca na to, że nasza galaktyka faktycznie wykonała w przeszłości taki manewr.

Co możesz zrobić samodzielnie?

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak nasza galaktyka wygląda „od kuchni”, polecam skorzystać z darmowych aplikacji do mapowania nieba, takich jak Stellarium. Zobaczysz tam, jak zbudowana jest Droga Mleczna i gdzie koncentruje się większość materii.

Współczesna astronomia pokazuje, że kosmos nie jest statyczną pocztówką, ale miejscem gwałtownych ruchów i zmian. A Wy, czy patrząc dziś w nocne niebo, zastanawialiście się kiedyś, jak bardzo nasze położenie w tej „wielkiej kosmicznej maszynie” wpłynęło na to, co widzimy nad Polską?