Pola magnetyczne to niewidzialna sieć, która trzyma w ryzach całe galaktyki, a my przez lata nie mieliśmy pojęcia, jak dokładnie ona wygląda. Wyobraź sobie kosmiczny akumulator, który steruje narodzinami gwiazd i ruchem planet – to właśnie magnetyzm, którego wcześniej nie umieliśmy w pełni „zobaczyć”.
Najnowsze badania przeprowadzone przy użyciu potężnego radioteleskopu ASKAP pozwoliły na stworzenie mapy, która deklasuje wszystko, co mieliśmy w swoich atlasach od 2009 roku. To nie tylko kolejna grafika – to klucz do zrozumienia, jak ewoluował wszechświat od momentu Wielkiego Wybuchu.
Jak naukowcy "widzą" niewidzialne pole?
Magnetyzm w kosmosie jest podstępny, bo nie emituje światła, które moglibyśmy po prostu uchwycić aparatem. Astronomowie musieli zastosować sprytny trik, przypominający nieco działanie okularów polaryzacyjnych.

Kiedy światło z odległych galaktyk podróżuje przez miliardy lat świetlnych, przechodzi przez ukryte pola magnetyczne. To powoduje, że fala świetlna „skręca się”. Rejestrując ten skręt, udało nam się naniesć pola magnetyczne na mapę. To działa trochę jak filtr w obiektywie aparatu, który zamiast blokować światło, pokazuje nam strukturę ukrytą pod powierzchnią.
Co zmieniła nowa mapa?
- Skala: Mamy wgląd w 350 000 odległych galaktyk, co jest wynikiem dziesięciokrotnie większym niż poprzednie próby.
- Precyzja: Każdy punkt na mapie to obiekt, którego światło "oświetliło" dla nas przestrzeń międzygalaktyczną.
- Kolorystyka: Czerwone obszary wskazują pola skierowane ku Ziemi, niebieskie – od nas, podobnie jak igła kompasu w Twoim telefonie.
Dlaczego to w ogóle powinno Cię obchodzić?
Zapewne myślisz: „Co mi po wiedzy o polach magnetycznych w innej galaktyce?”. Prawda jest taka, że bez nich gwiazdy nie powstawałyby tak, jak to robią obecnie. Są one jak kosmiczne baterie przechowujące gigantyczne ilości energii. Jeśli zrozumiemy, jak te baterie działają, zaczniemy rozumieć historię pochodzenia nas wszystkich.
Warto pamiętać, że każdy z nas nosi kawałek „magnetycznej fizyki” w kieszeni. Podobnie jak ptaki wędrowne czy igła kompasu reagują na magnetyzm Ziemi, tak samo całe galaktyki podlegają tym samym, fundamentalnym prawom. Teraz, gdy mamy już „atlas”, nauka może w końcu zacząć odpowiadać na pytania o to, jak pole magnetyczne galaktyk zmieniało się przez miliardy lat.
A Ty jak myślisz, czy za dziesięć lat dzięki takim mapom uda nam się wreszcie przewidzieć, kiedy w naszym kosmicznym sąsiedztwie utworzy się nowa gwiazda? Daj znać w komentarzach!